Reklama

Krzysztof Krawczyk chwali się sytuacją finansową podczas koronawirusa!

28/10/2020 06:52

Gwiazdor przyznał, że otrzymuje sporą emeryturę, a do tego udało mu się odłożyć pieniądze dzięki żonie, która okiełznała w nim utracjusza i mamie, która kazała mu odprowadzać składki ZUS. Zażartował przy tym z artystów, którzy narzekają na głodowe wypłaty.

Krzysztof Krawczyk przyznał, że jego sytuacja finansowa jest na tyle komfortowa, że w czasie pandemii nie musi się martwić o zarobki. Opowiedział “Twojemu Imperium” o tym, że nie tylko oszczędził sporo pieniędzy, ale też może liczyć na godną emeryturę. To dzięki kobietom jego życia - żonie oraz matce. 

Odłożyłem na czarną godzinę dzięki mojej żonie Ewuni, która w odpowiednim momencie okiełznała we mnie utracjusza. No i dzięki mamie, która - gdy ja nie myślałem o przyszłości - pilnowała, bym regularnie płacił składki na ZUS - zdradził.

Reklama

Jednocześnie przyznał, że nie jest szczególnie bogaty. Jednak w odniesieniu do sytuacji finansowej większości osób w kraju uważa swoje zarobki i oszczędności za niemałe.

Moja emerytura nie jest wysoka, ale kto myślał o przyszłości, ten ma. Zarabiałem przyzwoicie nawet w PRL. Poza tym przyzwoitość nakazuje równać się do średniej krajowej, bo niby dlaczego miałbym być faworyzowany.

W przeciwieństwie do innych gwiazd nie zdradził, ile dokładnie wynosi jego emerytura. Wielu artystów narzeka na niewielkie pieniądze, które otrzymuje. Beata Tyszkiewicz dostaje od państwa 1300 złotych miesięcznie, Maryla Rodowicz - 1600 złotych, zaś Alicja Majewska i Krystyna Loska niewiele ponad 1000 złotych. 

Reklama

PRZECZYTAJ TAKŻE: Syn menadżera Krzysztofa Krawczyka popełnił samobójstwo: Ciebie Morawiecki oskarżam!

Wokalista zdaje sobie sprawę, że pieniądze to nie wszystko. Na co dzień boryka się z problemami zdrowotnymi - w zeszłym roku przeszedł operację biodra. Ze względu na wiek jest w grupie osób szczególnie zagrożonych zakażeniem koronawirusa, nie można więc wykonać u niego kolejnego, niezbędnego zabiegu. 

Gdyby nie było zagrożenia zakażeniem koronawirusa, poddałbym się jeszcze jednej operacji, ale teraz jest to zbyt ryzykowne. A niestety brak ruchu nie wpływa zbyt dobrze na funkcjonowanie organizmu. (…) Mam dopiero 74 lata i jako człowiek wierzący mówię sobie: wszystko w rękach Boga.

Reklama

Wygląda na to, że po pandemii jeszcze niejednokrotnie zobaczymy Krzysztofa Krawczyka na scenie. Życzymy dużo zdrowia!

fot. Facebook.com/Krzysztof Krawczyk

Obserwuj nas na Obserwuje nas na Google NewsGoogle News

Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!

Reklama

Komentarze opinie

Podziel się swoją opinią

Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.

Najnowsze rolki



Reklama
Reklama
Najnowsze wiadomości