Po ponad dwóch dniach intensywnej jazdy rowerowej, godzinach streamów i wielu milionów złotych zebranych dla chorych dzieci Piotr "Łatwogang" Hancke stanął przed kamerą i przyznał, że to za mało. Że internauci nie dadzą rady sami. I że jest jeden człowiek, który może zmienić wszystko - prezydent Karol Nawrocki.

Najpierw dziewięć dni bez snu przed kamerą i ponad 280 milionów złotych dla dzieci chorych na raka. Potem rower, 660 kilometrów i 52 godziny w siodle z Zakopanego do Gdańska - i kolejne 15,5 miliona złotych dla Maksia, Adasia i Wojtusia, chłopców walczących z dystrofią mięśniową Duchenne'a. Piotr "Łatwogang" Hancke stał się w ostatnich tygodniach kimś więcej niż influencerem. Stał się symbolem tego, co potrafi zrobić internet, gdy ma dobry cel.
A potem nagrał materiał, który zmroził krew w żyłach jego obserwatorów.
Bez show, bez muzyki w tle, bez uśmiechu. Hancke usiadł przed kamerą i powiedział wprost to, o czym wolał nie myśleć podczas akcji:
Odezwało się do nas mnóstwo dzieciaków, które również chorują na DMD i potrzeba nam ich kosmicznych ilości pieniędzy, których nie ma szans, żebyśmy jako społeczeństwo zebrali. Niezależnie jak bardzo byśmy chcieli - nie damy rady - mówił na Instagramie.
Chorych dzieci jest więcej. Koszty terapii genowej w USA są niewyobrażalne dla zwykłych rodzin. I żaden stream - nawet najdłuższy, nawet z milionami widzów - nie zmieni systemowego problemu: lek na DMD w Polsce nie jest refundowany przez państwo.
SPRAWDŹ: Łatwogang ZREZYGNOWAŁ z wynagrodzenia: ZRZEKAM SIĘ WSZYSTKICH PIENIĘDZY
Łatwogang zaznaczył wyraźnie, że nie szuka politycznej awantury. Ale zaraz potem zrobił coś, co influencerzy robią rzadko - zwrócił się z imienia i nazwiska do głowy państwa:
Nagrywam ten materiał, ponieważ wydaje mi się, że jest jedna możliwość, dzięki której możemy uratować te dzieciaki. Zwracam się do prezydenta Karola Nawrockiego oraz rządu. Absolutnie nagrywam to bez żadnych podziałów. Nie jest to żaden rodzaj kontrowersji.
Reklama
Przyznał, że odbył już rozmowy, które dają mu nadzieję na realne działania. I wskazał konkretne rozwiązanie - refundację leku, który mógłby zatrzymać postęp choroby u dzieci chorych na DMD. Zakończył słowami, które natychmiast rozniosły się po sieci:
Wyobraźcie sobie, że macie dziecko i ono potrzebuje 15 mln zł. To jest po prostu wyrok śmierci. Wierzę, że jeżeli my jako państwo się na tym skupimy i postaramy, to możemy skończyć koszmar tych ludzi.
Internauci pod nagraniem są zgodni: to jeden z najbardziej poruszających materiałów, jakie Łatwogang kiedykolwiek nagrał. I pierwsze takie bezpośrednie wezwanie do działania skierowane wprost pod adresem prezydenta Nawrockiego. Teraz piłka jest po jego stronie.

Łatwogang, fot. Instagram

Łatwogang, fot. YouTube.com

Karol Nawrocki, fot. KAPiF
Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Komentarze