Reklama

Dramat Patricii Kazadi. Jej dom został splądrowany przez złodziei. Zabrali, to co najcenniejsze

11/07/2026 06:00

Patricia Kazadi, piosenkarka i nowa prowadząca "Must be the music" w Polsacie, przez ponad dwa miesiące milczała o dramatycznym zdarzeniu z początku maja. W nocy, gdy stała przed kamerami na żywo, ktoś splądrował jej dom. Straty wynoszą prawie 400 tysięcy złotych.

Dramat Patricii Kazadi. Jej dom został splądrowany przez złodziei. Zabrali, to co najcenniejsze

Patricia Kazadi wiosną 2025 roku wróciła na ekrany z podwójną siłą. Polsat ogłosił ją prowadzącą nową odsłonę "Must be the music", wyszedł jej nowy teledysk do piosenki "Na wietrze", a w mediach pojawiała się coraz częściej. Za kulisami toczył się jednak równolegle inny, znacznie mniej medialny dramat.

"Ten moment powrotu do domu i odkrycie, że ktoś w nim był, to okropne doświadczenie"

1 maja 2026 roku, w nocy z 1 na 2 maja, gdy tancerka pracowała na planie, prowadząc premierowy odcinek "Must be the music" na żywo, do jej domu weszli włamywacze. Sprawa trafiła do prokuratury. Kazadi potwierdziła włamanie Pudelkowi i po raz pierwszy opowiedziała o tym, jak to przeżyła.

Reklama

To prawda. Do włamania doszło w nocy z 1 na 2 maja, podczas gdy ja prowadziłam pierwszy odcinek 'Must be the music' na żywo. Ten moment powrotu do domu i odkrycie, że ktoś w nim był, zniszczenia i zaginione mienie — to okropne doświadczenie, którego mam nadzieję już nie doświadczyć. To uczucie niepokoju po tym zdarzeniu towarzyszyło mi jeszcze przez kilka tygodni. Takie poczucie zachwiania bezpieczeństwa i bezbronności.

Ze ograbnie urządzonego domu zniknęły biżuteria, sprzęt elektroniczny i pieniądze. Łączna wartość strat zgłoszonych na policji wynosi prawie 400 tysięcy złotych. Kazadi nie może jednak wchodzić w szczegóły, bo sprawą zajmuje się prokuratura.

Reklama

SPRAWDŹ: Patricia Kazadi jest nieuleczalnie chora. To IV stopień: Z BÓLU CZOŁGAŁAM SIĘ NA ŁOKCIACH

"Żadne pieniądze, biżuteria, sprzęt nie mają tak naprawdę takiego znaczenia jak to, że zostały skradzione pamiątki"

Artystka przyznała, że strata materialna dotknęła ją znacznie mniej niż coś zupełnie innego.

Nie mogę za bardzo wchodzić w szczegóły, gdyż sprawą zajmuje się prokuratura. Ale powiem szczerze, że owszem strata materialna była bolesna, ale co by to nie było — żadne pieniądze, biżuteria, sprzęt, cokolwiek nie ma tak naprawdę na koniec dnia tak wielkiego znaczenia, jak to, że zostały skradzione pamiątki moje i bliskich mi osób. To jest nie do odkupienia, nie do odpracowania, nie do odzyskania. Tego żal najbardziej. Dało mi też to informację, że należy mieć mocno ograniczone zaufanie i teraz zadbałam o bezpieczeństwo i ochronę na wszystkich możliwych polach.

Reklama

Śledztwo trwa. Policja i prokuratura prowadzą postępowanie w tej sprawie. Patricia Kazadi z nową energią wraca do pracy — program "Must be the music" jest na antenie, a ona sama zabiega o bezpieczeństwo zarówno w życiu prywatnym, jak i zawodowym.

Patricia Kazadi, fot. KAPiF

Patricia Kazadi, fot. KAPiF

Patricia Kazadi, fot. KAPiF

Obserwuj nas na Obserwuje nas na Google NewsGoogle News

Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!

Źródło: pudelek.pl
Reklama

Komentarze opinie

Podziel się swoją opinią

Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.

Najnowsze rolki



Reklama

Wideo Wideoportal.TV




Reklama
Najnowsze wiadomości