Anna Lewandowska wieczorem 30 czerwca opublikowała wpis o strachu przed przeprowadzką do Chicago. Zamiast świętować transfer męża do MLS, napisała, że przeraża ją myśl o porzuceniu Barcelony i martwi ją przyszłość córek. Część internautów ją rozumie, druga część mówi wprost: "trochę słabo się żalić".
Robert Lewandowski po czterech sezonach i 119 bramkach pożegnał się z FC Barceloną i podpisał dwuletni kontrakt z Chicago Fire. Dla 37-letniego piłkarza to nowe wyzwanie w MLS. Dla jego żony, kolejna przeprowadzka, tym razem za ocean. Córki Klara i Laura mieszkały w Barcelonie od 2022 roku, czyli odkąd pamiętają. Teraz razem z rodzicami przeniosą się do zupełnie innego świata. Wieczorem 30 czerwca Anna Lewandowska postanowiła powiedzieć to, czego w takich momentach zwykle się nie mówi.
Zamiast standardowego posta z uśmiechem i hasłem "idziemy po nowe" — obszerne, szczere wyznanie.
Długo zastanawiałam się, co tutaj napisać. Mogłabym wrzucić zdjęcie z uśmiechem, napisać, że 'jedziemy po nowe' i udawać, że wszystko jest idealnie. Ale nie jest. I chcę być z Wami zupełnie szczera. Przed nami ogromna zmiana, czyli przeprowadzka do Chicago. I choć powinnam pisać o ekscytacji, to dziś chcę Wam powiedzieć jedno: cholernie się boję. Ostatnie tygodnie to dla mnie rollercoaster skrajnych emocji. Barcelona stała się moim domem. Moim bezpiecznym miejscem, które pokochałam całym sercem. Myśl o tym, że znowu muszę się spakować, zostawić to, co zbudowałam, i zacząć trochę od nowa, po prostu mnie przeraża. Jako mama czuję ogromny stres. Martwię się o dziewczynki i ich emocje, o nową szkołę, o to, jak odnajdą się w zupełnie nowym świecie. Kto przechodził tak dużą przeprowadzkę z dziećmi, ten wie, jaki to ciężar psychiczny dla rodzica. Życie u boku sportowca to nie tylko blaski, to też trudne, rodzinne kompromisy. Stoję za nim murem i wspieram go z całych sił, bo jesteśmy drużyną.
SPRAWDŹ: Kiedy Anna Lewandowska przebaczyła ojcu, Bóg dał jej dziecko
Wpis wywołał dwie skrajnie różne reakcje. Część obserwatorów doceniła szczerość i przyznała, że przeprowadzka z dziećmi do innego kraju to naprawdę poważne wyzwanie. Część zareagowała chłodniej, wskazując, że Lewandowska przeprowadza się do Chicago dzięki wielomilionowemu kontraktowi Roberta, który da rodzinie wszelkie warunki do spokojnego startu, i że narzekanie na taki scenariusz można traktować jako przywilej, którego większość ludzi nie ma. "Trochę słabo się żalić, że mąż zapewni rodzinie luksusowe życie w Ameryce" — pisali komentujący.
Krzysztof Stanowski, szef Kanału Zero, publicznie wyraził zdziwienie tonem wpisu. Inni bronili jednak bizneswoman, podkreślając, że od 20 lat podporządkowuje swoje życie zawodowe karierze piłkarza i że ma prawo przyznać się do obaw. Tuż po wpisie żony Robert Lewandowski opublikował na InstaStories wymowne zdjęcie w koszulce Chicago Fire — fani ruszyli z gratulacjami.

Anna Lewandowska, fot. KAPiF

Anna Lewandowska, fot. KAPiF

Robert Lewandowski, Anna Lewandowska, fot. KAPiF
Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Komentarze