Hanna Bieluszko, aktorka znana z "M jak miłość" i krakowskiego Teatru im. Juliusza Słowackiego, wyznała w "Pytaniu na śniadanie", że rak jelita grubego, z którym walczy od 2023 roku, powrócił. Ma stomię, czeka na poważną operację i po raz pierwszy mówi o sobie bez pancerza.
Pierwsza diagnoza pojawiła się w 2023 roku — silna anemia, nagłe osłabienie i badania, które ujawniły raka jelita grubego rozsianego po całym organizmie. Po operacji przyszła chemioterapia, po chemioterapii powikłania, sepsa i długa hospitalizacja. Hanna Bieluszko straciła ponad 10 kilogramów — z 55 do 44 — i na wiele miesięcy wypadła z życia zawodowego. Kiedy wydawało się, że najtrudniejsze już za nią, nowotwór powrócił. Z powodu nawrotu wyłoniono stomię i wdrożono żywienie dojelitowe. Przed nią poważna operacja — na którą teraz zbiera siły.
W "Pytaniu na śniadanie" opowiedziała o chwilach, gdy choroba zabrała jej kontakt z rzeczywistością. To córka jako pierwsza opisała jej ten stan i zdradziła, co jako jedyne potrafiło matkę przywrócić do świadomości.
Właśnie moja córka mi opowiadała, że jak byłam odklejona od rzeczywistości, dwie rzeczy mnie uruchamiały: rozmowa o teatrze, a drugi temat to mój mąż. Jak powiedziała 'Jurek', to ja reagowałam: 'Gdzie jest Jurek?.
SPRAWDŹ: Wstrząsające wyznanie gwiazdy "M jak miłość": Rak jest rozsiany po całym ciele
W tym samym wywiadzie skończyła z wizerunkiem, który budowała przez całą karierę.
Przez lata stworzyłam wizerunek osoby silnej i bezkompromisowej, bo taki obraz po prostu lepiej się sprzedaje. Prawda jest jednak inna — wcale nie jestem tak twarda, jak mogłoby się wydawać.
Reklama
Czerwiec 2026 to dla aktorki czas przerwy od bezpośredniego leczenia — wykorzystuje go na odbudowę sił przed nadchodzącą operacją i stara się przybrać na wadze. Ma jedno zawodowe marzenie: zagrać "silną staruchę" w filmie fabularnym. Uśmiecha się, planuje i walczy. Zbiórka na jej leczenie wciąż jest aktywna.

Hanna Bieluszko, fot. TVP

Hanna Bieluszko, fot. KAPiF

Hanna Bieluszko, fot. KAPiF
Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Komentarze