Po ponad dwóch latach związku Sylwia Bomba i Greg Collins rozstali się. Uchodzili za jedną z najbardziej zgranych par w polskim show-biznesie, więc wiadomość wywołała poruszenie. Do sprawy odnieśli się oboje zainteresowani, a także brat Grega — Rafał Collins.
Sylwia Bomba, gwiazda "Gogglebox. Przed telewizorem", i Greg Collins, przedsiębiorca znany z TVN Turbo, poznali się na planie programu "Nasi w mundurach" w 2023 roku. Między nimi szybko zaiskrzyło, a znajomość przerodziła się w gorący związek. Zamieszkali razem, regularnie pojawiali się na salonach i chętnie dzielili kulisami codziennego życia w mediach społecznościowych. Collins mocno zaangażował się też w wychowanie 7-letniej córki Sylwii, Tosi, z którą nawiązał dobry kontakt.
Jakiś czas temu para przestała się pokazywać razem, a wspólne treści w social mediach zaczęły znikać. Jak ustalił Pudelek, do rozstania doszło już jakiś wcześniej.
Sylwia Bomba jako pierwsza zabrała głos, publikując wideo-oświadczenie na InstaStories, w którym potwierdziła rozstanie, jednocześnie zaprzeczając doniesieniom o nowym partnerze.
Grzegorz Collins potwierdził koniec związku, ale o powodach rozstania mówić nie zamierzał.
To prawda, że rozstaliśmy się jakiś czas temu. Pozostajemy jednak w dobrych relacjach. O Sylwii nigdy nie powiem złego słowa. Nie będziemy jednak ujawniać szczegółów rozstania. Nie rozumiem, jak inne medialne pary po rozstaniu wywlekają publicznie prywatne sprawy i mówią obrzydliwe rzeczy na temat byłych partnerów. Dla mnie takie zachowanie jest nie do zaakceptowania — przekazał w rozmowie z "Faktem".
Reklama
Zapewnił też, że mimo rozstania nie zamierza znikać z życia małej Tosi.
"Nadal też będę uczestniczył w życiu Tosi, która mówi do mnie 'tato'. Jestem wdzięczny Sylwii, że wpuściła mnie do swojego życia i pozwoliła brać udział w wychowaniu córki.
SPRAWDŹ: Sylwia Bomba o przyjaźni z Blanką Lipińską: Miałam wystąpić w jej filmie
Do sprawy odniósł się też Rafał Collins, brat Grzegorza, który jasno dał do zrozumienia, że nie zamierza pełnić roli rzecznika prasowego rodziny.
Szanuję prywatność Grega i Sylwii, dlatego nie czuję się właściwą osobą do komentowania ich życia prywatnego. Ludzie są w związkach, czasem się rozstają, a czasem po pewnym czasie ponownie do siebie wracają — takie jest życie. Oboje proszą obecnie o uszanowanie ich prywatności. Dlatego telefonowanie do mnie w tak delikatnym dla nich momencie i oczekiwanie komentarza uważam za mało eleganckie i po prostu nie fair — stwierdził.
Reklama
Para rozstała się w zgodzie, bez wzajemnych oskarżeń i publicznego prania brudów — co w świecie medialnym samo w sobie jest rzadkością.

Grzegorz Collins, Sylwia Bomba, fot. KAPiF

Grzegorz Collins, Sylwia Bomba, fot. KAPiF

Grzegorz Collins, Sylwia Bomba, fot. KAPiF
Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Komentarze