Jerzy Bralczyk nie wycofuje się ze słów o śmierci zwierząt. Językoznawca ponownie wyjaśnił, dlaczego używa czasownika „zdychać”, choć wcześniejsza wypowiedź wywołała burzę. Przyznał też, że reakcje na jego stanowisko były dla niego bolesne.
Jerzy Bralczyk w podcaście „W stylu Krychowiaka” w RMF FM wrócił do dyskusji zapoczątkowanej w lipcu 2024 roku. Wówczas w programie „100 pytań do” mówił, że określanie śmierci psa słowem „umarł” jest mu obce. Teraz przywołał własne doświadczenie straty ukochanego kota.
Słowo „zdychać” nie jest dla mnie pejoratywne. W odniesieniu do człowieka tak, ale w odniesieniu do zwierzęcia nie. Miałem dwa koty ulubione, jeden był wręcz ukochany i on zdechł. Niestety. Przykro mi – powiedział w podcaście RMF FM.
Reklama
Profesor podkreślił, że dobór słów nie oznacza obojętności wobec zwierząt. Najbardziej zabolało go to, jaki obraz jego osoby powstał po głośnej wypowiedzi.
Bardzo dużo hejtu dostałem. Przykro mi z tego powodu, bo wyszedłem na kogoś, kto nie lubi zwierząt. A cierpienia zwierząt są dla mnie jak cierpienia ludzi.
Na tym drażliwe tematy się nie skończyły. W rozmowie pojawiło się również określenie „Murzyn”. Bralczyk bronił jego używania, tłumacząc, że sam nie wiąże go z poczuciem wyższości.
Potrzebne mi jest to słowo na określenie ludzi, którzy tak wyglądają, mają ciemną skórę. Przecież ja nie czuję żadnej wyższości nad ludźmi czarnymi. Absolutnie.
Reklama
Jednocześnie zaznaczył, że bierze pod uwagę reakcję rozmówcy. Jeśli dane określenie kogoś rani, nie zamierza go wobec tej osoby używać.
SPRAWDŹ: Krzysztof Skiba o zarzutach wobec piosenki "Makumba": Dzisiaj byśmy jej nie napisali
Bralczyk pozostaje więc przy swoich językowych przyzwyczajeniach, ale deklaruje szacunek dla cudzej wrażliwości. Ta dyskusja przypomina jednak, że intencje mówiącego i emocje słuchacza nie zawsze mówią jednym językiem.

Jerzy Bralczyk, fot. KAPiF

Jerzy Bralczyk, fot. KAPiF

Jerzy Bralczyk, fot. KAPiF

Dwa kotki, fot. AI
Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Komentarze