Reklama

Marcin Gortat odmówił zdjęcia i wybuchła awantura. Był sam ze swoim synkiem

16/09/2026 06:02

Marcin Gortat zabrał głos po publikacji nagrania z ostrej wymiany zdań na ulicy. Były gwiazdor koszykówki przekonuje, że odmówił wspólnego zdjęcia, ponieważ wracał do domu ze śpiącym dzieckiem. Według jego relacji usłyszał później wyzwiska i słowa, które uznał za groźbę wobec siebie.

Marcin Gortat znalazł się w centrum internetowej dyskusji po tym, jak do sieci trafił film pokazujący jego wzburzoną reakcję na zachowanie przechodnia. Na nagraniu sportowiec podchodzi do mężczyzny i używa wulgaryzmów. Teraz wyjaśnił, co miało wydarzyć się wcześniej.

Marcin Gortat odmówił zdjęcia i wybuchła awantura. Był sam ze swoim synkiem

Jak opisuje Pudelek, według autora filmu, konflikt zaczął się po odmowie zrobienia zdjęcia. Gortat potwierdził, że nie zgodził się na fotografię, ale zapewnił, że odmówił kulturalnie. W oświadczeniu opublikowanym na platformie X przedstawił dalszy przebieg spotkania.

Reklama

Najwyraźniej moja odmowa mu się nie spodobała, bo usłyszałem: "A ile to jest 7 razy 9, pajacu?" Odwróciłem się i z uśmiechem zapytałem: "A ty znasz twierdzenie Pitagorasa?" – napisał na X.

Pytanie o tabliczkę mnożenia nawiązywało do dawnej internetowej wpadki koszykarza. Według Gortata na tej zaczepce się jednak nie skończyło. Mężczyzna miał go obrażać, podkreślać, że mieszka w okolicy od urodzenia, i sugerować sportowcowi przeprowadzkę.

SPRAWDŹ: Marcin Gortat ostro o krytykach Beaty Kozidrak: To takie polskie, żeby ją przekopać i poniżyć

Reklama

To właśnie te słowa były, jak tłumaczy były zawodnik NBA, powodem jego ostrej reakcji. W swoim wpisie podkreślił, że rozpoznawalność nie oznacza gotowości do pozowania w każdej sytuacji.

Rozumiem, że jako osoba publiczna spotykam się z zainteresowaniem. Mam jednak prawo odmówić zdjęcia, szczególnie gdy wracam do domu ze śpiącym dzieckiem. Taka odmowa nie usprawiedliwia wyzwisk ani zastraszania. Słowa tego mężczyzny odebrałem jako groźbę. Nie ma mojej zgody na takie zachowanie wobec mnie i mojej rodziny.

Reklama

Nagranie pokazuje emocje Gortata, a oświadczenie przedstawia jego wersję ich przyczyny. Jedno nie zastępuje drugiego. Pewne jest natomiast, że zamiast wspólnej fotografii powstał film, który obaj uczestnicy spotkania zapamiętają znacznie dłużej.

Marcin Gortat, fot. X

Marcin Gortat, fot. KAPiF

Marcin Gortat, fot. KAPiF

Obserwuj nas na Obserwuje nas na Google NewsGoogle News

Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!

Źródło: Pudelek.pl
Reklama

Komentarze opinie

Podziel się swoją opinią

Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.

Najnowsze rolki



Reklama

Wideo Wideoportal.TV




Reklama
Najnowsze wiadomości