Podczas prezentacji jesiennej ramówki Polsatu dyrektor programowy stacji po raz pierwszy skomentował odejście Kasi Cichopek i Macieja Kurzajewskiego z "Halo tu Polsat". Wyjaśnił, dlaczego para zdecydowała się zamknąć ten rozdział kariery i zdementował doniesienia o rzekomym informatorze wewnątrz stacji.
30 lipca Kasia Cichopek i Maciej Kurzajewski poinformowali, że wraz z wygaśnięciem kontraktu kończą współpracę z Telewizją Polsat. Ich komunikat sugerował, że decyzja była własna i przemyślana, jednak w mediach szybko pojawiły się sprzeczne informacje, jakoby to stacja nie zamierzała przedłużać ich umowy. 6 sierpnia, podczas ramówki na sezon jesienny, Edward Miszczak postanowił rozwiać wątpliwości.
Dyrektor programowy stacji potwierdził, że próbował przekonać parę do pozostania na antenie, ale bez skutku.
Rozmawialiśmy bardzo poważnie, ale ja szanuję wybór. Proszę zobaczyć, z konkurencji też inny Maciej odszedł, bo było mu lepiej gdzieś indziej. Dzisiaj to jest tak, że telewizja nie jest jakimś obłędnym światem, że ludzie dają się pokroić za pracę w telewizji. Myślę, że w tych swoich aktywnościach internetowych są bardziej niezależni, bardziej wolni, pracują na swoje marki — powiedział w rozmowie z Pudelkiem.
Miszczak zdementował też pogłoski, jakoby ktoś z jego najbliższego otoczenia przekazywał mediom nieoficjalne informacje o kulisach rozstania.
W moim gabinecie siedziały jeszcze tylko trzy osoby oprócz Kasi Cichopek i Maćka. To są moi najbliżsi współpracownicy i nie wierzę, żeby oni informowali. To jest wszystko medialna próba rozegrania tematu. To rzeczywiście jest ich decyzja — tylko skończył się im kontrakt — przekazał w rozmowie z Pomponikiem.
SPRAWDŹ: Ujawniono kto zajmie miejsce Kasi Cichopek w Polsacie. To ogromne zaskoczenie
Dyrektor programowy stanął też w obronie Kurzajewskiego, nawiązując pośrednio do krytycznych komentarzy pojawiających się w mediach ze strony osób z otoczenia byłych partnerów prezenterów.
Troszkę schodzą z linii ciosów ich partnerów, którzy gdzieś tam w konkurencyjnych śniadaniówkach zasiadają na jednej ławie i plują w kierunku tych gwiazd, chociaż Maciek jest 6 lat po rozwodzie. Już by sobie dali spokój. Jest fajnym człowiekiem, fajnym facetem, ciągle dostaje jakieś strzały. Widocznie ci, co strzelają, nie znaleźli żadnego celu w życiu — zauważył podczas rozmowy ze Światem Gwiazd.
Szef Polsatu pozostawił otwartą możliwość powrotu Cichopek i Kurzajewskiego do stacji w przyszłości, podkreślając, że rozstanie odbyło się w dobrej atmosferze i bez wzajemnych pretensji.

Edward Miszczak, fot. KAPiF

Katarzyna Cichopek, Maciej Kurzajewski, fot. KAPiF

Edward Miszczak, fot. KAPiF

Katarzyna Cichopek, Maciej Kurzajewski, fot. KAPiF
Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Komentarze