Reklama

Krzysztof Gojdź ujawni szokujące informacje o mężu, którego nazywa stalkerem: To będzie olbrzymia bomba

02/06/2026 06:02

Krzysztof Gojdź wrócił do Warszawy zakochany, tajemniczy i z "bombą" w rękach. W ekskluzywnej rozmowie z Wideoportal.TV powiedział, że nie może jeszcze mówić o swoim "stalkerze" — bo czeka na zielone światło od sądu. Ale kiedy je dostanie, zapowiada, że przeprosiny portali posypią się same.

Afera zaczęła się w połowie maja, gdy Krzysztof Gojdź — lekarz medycyny estetycznej, celebryta i gwiazdor telewizji śniadaniowej, od lat mieszkający i prowadzący kliniki w Stanach Zjednoczonych — udzielił wywiadu Żurnaliście. Przy okazji pytań o homoseksualizm i słynne zdjęcie z mężczyzną w wannie Gojdź stwierdził, że się nie rozwodzi, bo przecież nie ma żony. Człowieka, który twierdził co innego, nazwał wprost — stalkerem. Wybuchł skandal.

Krzysztof Gojdź ujawni szokujące informacje o mężu, którego nazywa stalkerem: To będzie olbrzymia bomba

Ów "stalker" to Marcin Roznowski — mężczyzna, który błyskawicznie opublikował w sieci nagranie z ich ślubu na plaży na Florydzie z 31 sierpnia 2019 roku i potwierdził mediom, że para jest formalnie małżeństwem, choć w trakcie trudnego rozwodu. Sąd nakazał mediacje. Krzysztof Gojdź milczał — aż do rozmowy z naszą redakcją.

Reklama

"To będzie olbrzymia bomba" — Krzysztof Gojdź dla Wideoportal.TV

Gdy zapytaliśmy go wprost, czy naprawdę się rozwodzi z mężem, nie mógł — lub nie chciał — powiedzieć wszystkiego. Ale dał jasno do zrozumienia, że milczenie jest tymczasowe.

Na temat mojego stalkera nie jestem w stanie, nie mogę jeszcze się wypowiadać. Czekam na to, aby kancelaria prawna i dwa sądy, w których jestem właśnie z moim stalkerem, pozwoliły mi wydać oświadczenie i głośno o tym mówić, ponieważ jest pewna tajemnica, jeżeli chodzi o te sprawy sądowe. Ale jeżeli wydam to oświadczenie, to będzie to naprawdę olbrzymia, olbrzymia bomba - stwierdził.

Reklama

Dodał też, że czeka na przeprosiny od mediów, które pisały o sprawie bez pytania go o komentarz.

Będę wtedy czekał na przeprosiny od portali, które nawet nie raczyły poprosić mnie o jakikolwiek komentarz, tylko pisały steki bzdur. Mam nadzieję, że to nastąpi, może w następnym tygodniu.

Zakochany i tajemniczy. "Jest bardzo młoda"

Równie intrygująca jak zapowiedź "bomby" była inna część jego wyznania. Gojdź wrócił do Warszawy kilka tygodni temu i zamierza być "back and forth" [tam i z powrotem - red.] między Polską a Stanami, wprost oświadczył nam, że jest zakochany:

Reklama

Jestem totalnie zakochany, wiosna w moim sercu. Jest to bardzo młoda osoba. Nie pytaj ile ma lat. Ja kocham to wszystko, co pokazuje miłość i co ma serce, czy to jest mężczyzna, czy to jest kobieta, czy to jest pies i czy inne zwierzę — wyznał.

Roznowski: Boję się wychodzić z domu

Po drugiej stronie barykady historia wygląda zupełnie inaczej. Marcin Roznowski, który potwierdził legalność ich ślubu i toczącą się sprawę rozwodową, opisał w emocjonalnym nagraniu na Instagramie, że afera przybrała dla niego bardzo niebezpieczny obrót.

SPRAWDŹ: Krzysztof Gojdź rozwodzi się z mężem? "FORMALNIE JESTEŚMY MAŁŻEŃSTWEM"

Reklama

Zacząłem otrzymywać anonimowe groźby i wiadomości, których nigdy nie powinien dostać żaden człowiek. Doszło do tego, że nawet jak wychodzę z domu z psami, to się boję — przyznał na Instagramie.

Roznowski zaprzecza też wersji Gojdzia o ślubnie "dla zielonej karty". Twierdzi, że razem budowali życie i biznes, a teraz słyszy od prawników byłego męża, że "nie ma pieniędzy" na uczciwe rozliczenie. Zapowiedział kroki prawne w sprawie naruszenia dóbr osobistych. Rozprawa rozwodowa ma się odbyć w lipcu 2026 roku. Wtedy — jeśli sąd pozwoli — ma też paść ta "bomba", na którą Krzysztof Gojdź każe czekać całej Polsce.

Reklama

Krzysztof Gojdź, fot. KAPiF

Krzysztof Gojdź, fot. KAPiF

Marcin Roznowski, fot. Instagram

Marcin Roznowski, Krzysztof Gojdź, fot. Instagram

Marcin Roznowski, Krzysztof Gojdź, fot. Instagram

Obserwuj nas na Obserwuje nas na Google NewsGoogle News

Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!

Źródło: Styl.fm / Se.pl
Reklama

Komentarze opinie

Podziel się swoją opinią

Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.


Reklama
Reklama
Najnowsze wiadomości