Joanna Szczepkowska od dawna jest zaangażowaną komentatorką polskiej sceny politycznej. Najczęściej krytycznie wypowiada się na temat Karol Nawrockiego. W związku z tym spotyka się z niemiłymi sytuacjami, o których opowiadała w wywiadach.

Joanna Szczepkowska zasłynęła swoją znamienną wypowiedzią z 1989 roku. Wówczas to w "Dzienniku Telewizyjnym" ogłosiła koniec komunizmu w Polsce. Dzisiaj równie odważnie wyraża swoje zdanie na tematy związane z obecną polityką. W szczególności w niezwykle ostry sposób krytykuje Karola Nawrockiego, nazywając prezydenta "rezydentem" i "człowiekiem bez honoru".
Często jest za swoje wypowiedzi oraz wpisy na Facebooku hejtowana. W ubiegłym roku postanowiła pisać codziennie w mediach społecznościowych na temat sytuacji politycznej w kraju. Zaznaczyła przy tym, że wiele osób popiera jej zdanie.
Nie widzi pan złych (komentarzy), bo blokuję te wyjątkowo obrzydliwe. Zostawiam takie, które nadają się na dyskusję. Ale rzeczywiście tych pozytywnych jest bardzo dużo. Zobowiązałam się do codziennego zabierania głosu na temat sytuacji w naszym kraju. Zrobiłam to w sierpniu zeszłego roku... Po zaprzysiężeniu - wyjaśniła w rozmowie dla Onet Kultura.
Zgromadziła duże grono zwolenników, którzy nie zgadzają się z obecnym stanem rzeczy.
Zawahałam się, czy powinnam używać słowa "zaprzysiężenie", skoro konsekwentnie unikam nazywania Karola Nawrockiego prezydentem. Na ogół piszę "rezydent". Ale wtedy, latem, po prostu się przestraszyłam, że ludzie w powyborczym załamaniu wybiorą wewnętrzną emigrację, że ich już nie będzie stać na sprzeciw. Tak zrodziła się bardzo szczególna więź. Jest nas coraz więcej - mówiła.
Reklama
W równie krytyczny sposób aktorka ocenia Martę Nawrocką. Uważa, że nie należy jej się tytuł pierwszej damy.
Myślę, że słowo "dama" przestało być zrozumiałe. Dama to ktoś, kto ma w sobie swobodę i naturalną kulturę. Nie wystarczy siedzieć w złotym fotelu, żeby być damą. Naprawdę najmniejszym problemem jest to, czy żona pana Nawrockiego dobrze wypadła w programie telewizyjnym. Mamy dziś zupełnie inne problemy, niż pytanie, czy umiała się wypowiedzieć przed kamerą. Tak, obejrzałam tę rozmowę w TVN, z ludzkiej ciekawości. Ale co ta osoba może poradzić, że nie umie się zachować. Została wrzucona na głęboką wodę, nieprzygotowana na życie w polityce.
Reklama
SPRAWDŹ: Skandal przed spektaklem Joanny Szczepkowskiej: Przeproś prezydenta RP!
Joanna Szczepkowska przyznała, że zawsze była niepokorna i mówiła to, co myśli. W związku z tym zdarzały jej się przykre sytuacje.
Mówiąc pewne rzeczy, czy pisząc pewne rzeczy, ja tę cenę znam i to nie jest tak, że jestem zaskoczona. Zdarzyło się, że mi po prostu nie podawano ręki. Biorę płaszcz i wychodzę. Od najmłodszych lat w teatrze, ja zawsze taka byłam. To jest czas najwyższy, żeby pokazać coś na "tak". Przyjdzie pokolenie, które na to wszystko spojrzy zupełnie inaczej i będzie po prostu próbowało ratować to, co ratować trzeba - stwierdziła podczas rozmowy w Polskim Radiu.
Reklama

Joanna Szczepkowska, fot. Pawel Wodzynski/East News

Joanna Szczepkowska, fot. Pawel Wodzynski/East News

Joanna Szczepkowska, fot. KAPiF

Marta Nawrocka, Karol Nawrocki, fot. KAPiF
Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Ta kobieta nie potrafi żyć bez hejtu...dzien bez hejtu to dzien stracony
Ta kobieta nie potrafi żyć bez hejtu...dzien bez hejtu to dzien stracony