Dziennikarze dotarli do sprawcy wypadku, w którym zginął Łukasz Litewka. Upubliczniono reportaż, w którym przedstawiono wypowiedź jego żony. Rozmawiano również z partnerką posła, która następnie w niezwykle poruszający sposób wypowiedziała się w mediach społecznościowych.

Do śmiertelnego wypadku doszło w czwartek 23 kwietnia 2026 roku na drodze pomiędzy Dąbrową Górniczą a Sosnowcem. Jadący na rowerze Łukasz Litewka zderzył się z autem marki Mitsubishi Colt - zginął na miejscu. Siedzący za kierownicą 57-latek został tymczasowo zatrzymany i zwolniony po wpłaceniu kaucji w wysokości 40 tysięcy złotych.
Sprawca przyznał się do winy, nie wiadomo jednak, w jakim znajdował się stanie. Wykluczono obecność alkoholu lub substancji psychoaktywnych w jego krwi. Mężczyzna podał kilka możliwych przyczyn wypadku - miał zasłabnąć lub być rozkojarzony. Grozi mu od sześciu miesięcy do ośmiu lat więzienia.
Reporterzy programu "Uwaga" rozmawiali z żoną kierowcy. Zapewniała, że jej mąż nie spowodował celowo wypadku, do tragedii miało dojść przypadkowo.
On był przemęczony. Nie chciał tego zrobić. Nie zabiłby człowieka. Gwarantuję, nie zrobiłby tego. To był nieszczęśliwy wypadek. Myślał, że to jakiś ptak mu wleciał i uderzył w szybkę. Wyszedł z tego samochodu i nie widział, że tam jest człowiek. Dopiero jak zauważył rower, to mówił, że coś jest nie tak. (...) To dobry człowiek. Nie skrzywdziłby nikogo - zapewniała.
Reklama
Sprawca nie zgodził się wystąpić w reportażu, lecz porozmawiał z dziennikarzem poza kamerą. Zapewniał, że wypadek nie był zamierzony. Nie ukrywał przerażenia tym, co się stało.
Ja z nim rozmawiałem przez dwie godziny. (...) Po rozmowie z tym człowiekiem wierzę mu, że to nie było celowe działanie, że to był wypadek. On naprawdę w tej rozmowie tego bardzo żałował. Nie chciał mówić o szczegółach, ale powtarzał, że jedynie może się za niego modlić, że nie chciał tego zrobić. W jego oczach nawet nie było smutku, to było takie przerażenie, niepewność. Patrząc na tego człowieka, było widać, że przeżywa jakiś dramat, ale te oczy były bardzo niepokojące - opowiadał reporter.
Reklama
SPRAWDŹ: Ujawniono ważne informacje o wypadku Łukasza Litewki: BRAK ŚLADÓW HAMOWANIA
Dziennikarze rozmawiali także z partnerką posła, Natalią Bacławską, która mówiła o tym, jak bardzo przeżywała niesłuszne oskarżenia. W sobotę 9 maja, w dniu urodzin Łukasz Litewki, opublikowała na InstaStories poruszający wpis, w którym złożyła mu życzenia, które jednocześnie stanowią pożegnanie z ukochanym.
Nikt z Was tak naprawdę nie musiał tutaj być, mogliście spędzić miły wieczór w rodzinnym gronie, odpocząć po ciężkiej pracy… ale jesteście, więc dajecie Łukaszowi coś, czego nikt już wam nigdy nie odda, coś, czego nie kupicie za żadne pieniądze…. czas… Jest to najpiękniejszy prezent. To słowa przemowy, którą pisałam prosto z serca na ostatnią imprezę niespodziankę, którą zorganizowaliśmy dla Ciebie wspólnie 1 lutego. Wiedziałam, że nie oczekujesz od innych niczego więcej niż czas. Czas, który uciekał Ci przez palce. Czas, który był dla Ciebie cenniejszy niż złoto. Czas, który się skończył…
Reklama
Szukam Cię w każdym oddechu, w każdym szumie wiatru, w każdym śpiewie ptaków - czuję, choć nie mogę dotknąć, a tępa cisza w miejscu, które nazywałam domem, wyżera od środka, bo moim domem zawsze byłeś Ty. Choć pochłonęła mnie całkowita ciemność, w którą nigdy nie chciałam zajrzeć - wiem, że Ty odnalazłeś już swój błękit. Swoje niebo. Niezmiennie życzę Ci, Kochanie, abyś był spokojny i szczęśliwy. Zawsze byłeś aniołem stróżem, zawsze nim pozostaniesz. Ps. Pielęgnuję wszystkie domowe kwiaty, całą Twoją domową dżunglę. Możesz być spokojny. Dzisiaj Twoje urodziny… - przekazała.

Łukasz Litewka, fot. Instagram

Łukasz Litewka, fot. Instagram

Łukasz Litewka, fot. Instagram

Łukasz Litewka, fot. Paweł Wodzynski/East News

Łukasz Litewka, Natalia Bacławska, fot. Instagram
Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Dziwne myślał,że to ptak pewnie wróbel.Bardzo delikatna różnica nawet gabarytów.
Dziwne myślał,że to ptak pewnie wróbel.Bardzo delikatna różnica nawet gabarytów.
Dziwne myślał,że to ptak pewnie wróbel.Bardzo delikatna różnica nawet gabarytów.
Dziwne myślał,że to ptak pewnie wróbel.Bardzo delikatna różnica nawet gabarytów.