Małgorzata Rozenek wyznała, że jej najmłodszy syn Henio ma zapewnioną finansową przyszłość. Zapobiegliwa mama zadbała o to, żeby już w pierwszych miesiącach życia zgromadził fundusze, za które będzie mógł sfinansować swoje studia. "Te pieniądze na tego Henia czekają" - zapewniła.

Małgorzata Rozenek jest gwiazdą telewizji i kobietą sukcesu, również finansowego. Jej zarobki okazały się niebagatelne. Już jej pierwszy kontrakt reklamowy opiewał na kwotę miliona złotych. Niezwykle ważna jest dla niej rodzina - ma trzech synów - 20-letniego Stanisława i 16-letniego Tadeusza z małżeństwa z Jackiem Rozenkiem. Ojcem jej najmłodszego syna - Henryka - jest Radosław Majdan.
Mały Henio od bardzo wczesnego wieku uczestniczył w reklamowych poczynaniach swojej mamy. Małgorzata nie ukrywa, że dzięki zdobytym w ten sposób pieniądzom będzie mogła opłacić mu studia.
To ważne, co powiem, ale taka jest prawda. Henio w trakcie pierwszego pół roku swojego życia zarobił na swoje studia. I żeby było jasne, te pieniądze na tego Henia czekają - zapewniła w podcaście "Call Me Mommy".
Nie ukrywa, że dzięki własnej zapobiegliwości mogła zapewnić spokojną przyszłość swojemu najmłodszemu dziecku.
To nie są te wyimaginowane pieniądze z komunii. Tylko to są realne środki odłożone na realnym koncie na realne cele edukacyjne. Mam poczucie dumy, że dostrzegłam tę okazję, że to zrobiłam i że spokojnie będę mogła planować tak jego szkołę, żeby on był zadowolony.
Reklama
Co ciekawe, mimo wysokich zarobków Małgorzata Rozenek pobiera 800 plus. Uważa, że świadczenie należy się wszystkim, którzy mają dzieci. Podkreśliła, że tak jak pozostali płaci podatki, ale w odróżnieniu od wielu innych osób, są to kwoty wyjątkowo duże. Znajduje się w drugim progu podatkowym (32 procent). Oznacza to, że zarabia rocznie powyżej 120 tysięcy złotych.
Nie widzę w tym problemu, co więcej, zachęcam każdego do tego, żeby pobierał coś, co tak naprawdę odprowadził wcześniej w swoich podatkach. Wszyscy wiemy, że polski system podatkowy nie jest najłagodniejszy. Szczególnie dla osób, które zarabiają najlepiej - stwierdziła w rozmowie z Pudelkiem.
Reklama
Wyjaśniła, na co przeznacza kwoty z 800 plus.
Myślę, że 800 plus - ono oczywiście zostało wymyślone po to, żeby wspierać dzietność, kompletna porażka - jest to taka danina, która pozwala wielu dzieciom z różnych środowisk na przeżycie wielu rzeczy. Moje dzieci pobierają to świadczenie, ale ono jest w całości wypłacane na takie konto, z którego my po prostu nie korzystamy i to jest takie konto, do którego będą mogły sięgnąć np. na studiach po coś. (...) Na to samo konto wpływają też pieniądze od mojego taty, który od pójścia dzieci do szkoły, wysyła im takie ich 500 plus.
Reklama
Zdradziła przy tym, że już przed kilku laty kupiła swoim synom mieszkania za gotówkę.
Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Komentarze