Krakowianie odwołali swojego prezydenta w referendum, a już kilka dni później Marianna Schreiber ogłosiła, że właśnie tu widzi swoją szansę. Do akcji wkroczył też Krzysztof Gojdź, który nagrał wideo popierające jej kandydaturę — i powiedział, że zagłosuje na nią jako na "piękną i rozsądną kobietę".

Pod koniec maja Krakowianie zdecydowali w referendum o odwołaniu prezydenta Aleksandra Miszalskiego. Wynik był druzgocący: za odwołaniem zagłosowało 171 581 osób, przeciwko zaledwie 3 631. Natychmiast ruszyła giełda nazwisk potencjalnych następców. I kiedy większość obserwatorów politycznych spekulowała o doświadczonych samorządowcach, w wyścigu pojawiła się kandydatka, której nikt się nie spodziewał.
Marianna Schreiber — 33-letnia była żona polityka PiS Łukasza Schreibera, znana z freak-fightowych walk i programu "Top Model" — ogłosiła na platformie X, że startuje w wyborach na prezydenta Krakowa. Swoje hasło wyborcze sformułowała jako bezpośredni atak na premiera Donalda Tuska:
POLSKOŚĆ TO NORMALNOŚĆ. To będzie moje hasło przewodnie jako kandydatki na Prezydenta Krakowa — przekazała na platformie X.
W tym samym wpisie rozwinęła myśl, nawiązując do słów Tuska z 1987 roku. Napisała, że w odróżnieniu od "przegranych władz Platformy", które jej zdaniem wstydziły się polskiej tradycji, ona sama będzie:
...dumna i nieustępliwa! BĘDĘ BRONIĆ świętego dziedzictwa Krakowa, szanować pamięć bohaterów na Wawelu i przywracać naszemu grodowi pełną dumę z polskiej tożsamości.
Schreiber szybko znalazła pierwszego celebryckiego sojusznika. Na jej profilu pojawiło się wideo z Krzysztofem Gojdziem — lekarzem medycyny estetycznej, który nie stroni od kontrowersji. Tym razem wypowiedział się o kandydatce w samych superlatywach:
Będę głosował na ciebie. Na tak piękną kobietę, a przede wszystkim rozsądną kobietę. Ty jesteś blondyna, wiadomo, że stereotyp w Polsce jest jeden, ale to jest mylny stereotyp. Podziwiam nie tylko twoją urodę, ale przede wszystkim to, co robisz dla świata, dla zwierząt, dla psów. Absolutnie jestem za — mówił w wideo na Instagramie Marianny Schreiber.
Komentarz Gojdzia natychmiast wywołał lawinę reakcji w sieci. Część internautów zwróciła uwagę, że popieranie kogoś głównie za urodę to niezbyt fortunny sposób promowania kandydatury na najważniejsze stanowisko w mieście. Inni żartowali, że krakowski samorząd wkroczył właśnie w nową erę.
Za medialnym zgiełkiem kryje się jednak konkretny program. Schreiber postuluje wprowadzenie darmowej komunikacji miejskiej, zniesienie stref czystego transportu oraz niezależny audyt finansów Krakowa, który — jak podkreśla — jest miastem zadłużonym. Strategia opiera się na mediach społecznościowych i budowaniu społeczności krytycznej wobec głównych nurtów politycznych.
SPRAWDŹ: Marianna Schreiber uderzyła w Jurka Owsiaka: NIE KUPUJĘ!
Nie jest to jej pierwsza przygoda z polityką. Jej partia "Mam Dość" skończyła się fiaskiem, ale jak sama przyznaje — start w wyborach samorządowych to zupełnie inny kaliber. Czas pokaże, czy rozpoznawalność zbudowana na ringu i w mediach społecznościowych przełoży się na głosy przy krakowskich urnach. Jedno jest pewne — o Mariannie Schreiber w najbliższych tygodniach będzie tylko głośniej.

Marianna Schreiber, fot. KAPiF

Marianna Schreiber, fot. KAPiF

Marianna Schreiber, fot. KAPiF

Krzysztof Gojdź, Marianna Schreiber, fot. KAPiF
Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Komentarze