Reklama

Paulina Smaszcz groziła siostrze Macieja Kurzajewskiego w sądzie? Nieprzyjemne słowa

10/10/2024 06:00

Rozpoczęła się sprawa sądowa, którą Maciej Kurzajewski wytoczył Paulinie Smaszcz. Przed salą rozpraw doszło do incydentu. W pewnym momencie była żona dziennikarza podeszła do jego siostry i miała wystosować w jej stronę pogróżki. Również mama Kurzajewskiego miała usłyszeć od niej "nieprzyjemne słowa".

Maciej Kurzajewski starał się nie komentować wypowiedzi Pauliny Smaszcz dotyczących jego samego oraz Kasi Cichopek. W końcu złożył pozew o naruszenie dóbr osobistych. Domaga się od byłej żony wpłacenia kwoty w wysokości 20 tysięcy złotych na rzecz Fundacji "Pomoc Kobietom i Dzieciom".

W ramach wyroku domaga się oficjalnych przeprosin od Pauliny, które miałyby się ukazać się na jej instagramowym profilu. Oto treść oczekiwanych przeprosin, do których dotarł serwis Shownews.pl:

Ja, Paulina Smaszcz przepraszam Macieja Kurzajewskiego za bezprawne naruszenie jego dóbr osobistych poprzez (...) sugerowanie, że nawiązał on romans z Panią Katarzyną Cichopek w trakcie trwania naszego związku małżeńskiego, i że romans ten był przyczyną naszego rozwodu oraz poprzez publiczne nazywanie go kłamcą, kłamcą bez moralności i kręgosłupa, oszustem, złodziejem, złośliwym i podłym Pinokiem oraz obślizgłym szczurem umoczonym w ścieku oszustw, kłamstw i manipulacji (...).

Reklama

Paulina Smaszcz groziła siostrze Macieja Kurzajewskiego w sądzie? Nieprzyjemne słowa

W tekście przeprosin znalazło się nawiązanie do pełnych oburzenia słów Pauliny Smaszcz, które umieściła na swoim Instagramie w ubiegłe wakacje. Wówczas to zdenerwował ją fakt, że jej były mąż zabrał swoją ukochaną na wyspę Leros, dokąd onegdaj jeździł wraz z Pauliną oraz synami.

(...) Znam takie związki, które od początku nie kłamią jak najęte, nie milczą, bo tyle syfu nagrabili, że tylko pozostaje milczenie, by szambo nie wylało, tylko otwarcie i dzielnie nie oszukując nikogo, weszli w związek z pełnymi konsekwencjami, a nie jak obślizgłe szczury umoczone w ścieku oszustw, kłamstw i manipulacji - napisała.

Reklama

SPRAWDŹ: Maciej Kurzajewski usunął tatuaż z imieniem byłej żony. Reakcja Pauliny Smaszcz powala

Wczoraj rozpoczęła się sprawa sądowa, podczas której pojawiła się Paulina Smaszcz, lecz zabrakło Macieja Kurzajewskiego. W trakcie rozprawy zeznawała mama oraz siostra dziennikarza. W pewnym momencie Paulina Smaszcz wyszła z sali rozpraw i zapłakana udała się do łazienki. Następnie doszło do przykrego incydentu.

Wracając na nią, podeszła do siostry Macieja i szepnęła jej kilka słów na ucho. Po chwili mieszkająca na co dzień w Izraelu kobieta poinformowała zebranych dziennikarzy, że miała usłyszeć pogróżki od byłej żony brata. Małgorzata Kurzajewska-Zarinah powiedziała jednak, że i tak najbardziej martwi się o swoją mamę. Teresa Kurzajewska wyznała, że podczas spotkania na sądowym korytarzu również usłyszała od byłej synowej - delikatnie mówiąc - nieprzyjemne słowa - przekazał Pudelek.

Reklama

Następna rozprawa zaplanowana jest na maj 2025 roku. Wówczas zeznawać będzie Kasia Cichopek.

fot. KAPiF

Obserwuj nas na Obserwuje nas na Google NewsGoogle News

Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!

Źródło: Pudelek.pl
Reklama

Komentarze opinie

Podziel się swoją opinią

Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.


Reklama
Reklama