Reklama

Kamil Durczok pójdzie do więzienia? Na myśl o tym wpada w panikę i przerażenie

01/07/2021 06:56

Dziennikarz został oskarżony o podrobienie dokumentów i sfałszowanie podpisu byłej żony. Zrobił to, aby otrzymać wysoki kredyt w banku. Jego prawnicy starają się, aby kara była jak najmniejsza, ale zapewne więzienie go nie ominie.

W grudniu 2019 roku Kamil Durczok został zatrzymany przez CBŚP. Prokuratura postawiła mu zarzuty sfałszowania dokumentów oraz podpisu byłej żony w banku jako poświadczenie zabezpieczenia kredytu w wysokości 3 milionów złotych na dom w Szczyrku.

 

Kamil Durczok pójdzie do więzienia

Nie został aresztowany, ale cały czas grozi mu kara od 5 do 25 lat pozbawienia wolności. Dziennikarz wie co go czeka, ale często ogarnia go przerażenie w związku z perspektywą spędzenia wielu lat w zakładzie karnym.

Kamil pogodził się już z myślą, że pójdzie do więzienia. Adwokaci wytłumaczyli mu, że nie ma szans na wyrok w zawiasach. A wszystko dlatego, że zgodnie z kodeksem karnym minimalny wyrok za przestępstwo sfałszowania weksla to 5 lat bezwzględnego więzienia. Na początku perspektywa więzienia nie docierała do Kamila. Teraz już pogodził się z tym, że grozi mu surowy wyrok, ale miewa takie okresy depresyjne, kiedy wpada w panikę i przerażenie na myśl o tym, co go czeka - przekazał informator portalu o2.pl.

Reklama

Adwokaci dziennikarza pracują nad tym, aby otrzymał jak najniższy wyrok. Jest szansa, że wyjdzie z więzienia przed terminem.

Jeśli dostanie kilka lat, to już będzie sukces. Ale adwokaci mówią mu, że realnie rzecz biorąc, to może usłyszeć wyrok między 10 a 12 lat więzienia, a po 7 latach będzie mógł ubiegać się o przedterminowe zwolnienie za dobre sprawowanie. Tak jak Dariusz K., który wyszedł po 6 latach za przejechanie kobiety - poinformował portal o2.pl.

PRZECZYTAJ RÓWNIEŻ: Kamil Durczok przyznał się do alkoholizmu: Byłem nawalony jak świnia!

Reklama

To nie jest jedyna sprawa sądowa Kamila Durczoka. Były gwiazdor "Faktów" TVN został skazany na rok więzienia w zawieszeniu na dwa lata. Odebrano mu też prawo jazdy na 5 lat. Chodzi o kolizję samochodową, jaką spowodował latem 2019 roku, będąc pod wpływem alkoholu.

To jeden z największych, jak nie największy błąd mojego życia. Mam świadomość nie tylko konsekwencji prawnych. Jest to absolutnie naganne i jest mi wstyd. Myśl, że będzie musiał zmierzyć się z tym mój syn, moi najbliżsi, to największa trauma mojego życia i świadomość końca życia zawodowego - powiedział w trakcie śledztwa.

Reklama

fot. Instagram/kamil_durczok, kamildurczok_official, screen/YouTube.com

Obserwuj nas na Obserwuje nas na Google NewsGoogle News

Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!

Reklama

Komentarze opinie

Podziel się swoją opinią

Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.

Najnowsze rolki



Reklama
Reklama
Najnowsze wiadomości