Reklama

Zenek i Danuta Martyniuk podczas zamieszek w Paryżu

21/10/2023 19:21

Nie tak miała wyglądać długo wyczekiwana wizyta Zenka i Danuty w stolicy Francji. To, czego doświadczyli na ulicach Paryża, przyprawia o gęsią skórkę. Żona piosenkarza z pewnością szybko tam nie wróci.

Wizyta Zenka Martyniuka i jego żony Danuty Martyniuk w Paryżu okazała się pasmem nieszczęść i porażek. Król disco polo cieszył się, że będzie mógł dać koncert w światowej stolicy mody. Równie zadowolona była jego żona, która wybrała się do Francji wraz z mężem. Liczyła na zakup kilku fantastycznych ciuszków.

Zenek i Danuta Martyniuk podczas zamieszek w Paryżu

Jednak jeszcze przed wylotem okazało się, że sala La Capella w Villejuif, w której Zenek miał zaśpiewać, została spalona podczas zamieszek. Na szczęście udało się na czas zmienić miejsce występu. Recital Martyniuka w Royal Palace należy zaliczyć do udanych.

Reklama

Świetnie się bawiliśmy. Polonia szczęśliwa. Na koncercie było bezpiecznie. Organizatorzy spisali się na medal. Przyszli sami Polacy plus jedna pani z Afryki, żona Polaka. Okazało się, że bardzo lubi Zenka - przekazała Danuta Martyniuk w rozmowie z Shownews.pl.

Jednak sytuacja, która panowała na ulicach była gorzej niż niepokojąca. Martyniukowie wraz z dwiema przyjaciółkami Danuty, które przybyły z Brukseli, poruszali się z wielką ostrożnością. W końcu postanowili opuścić miejsce, w którym nie czuli się bezpiecznie.

Reklama

Tłumy ludzi, trzeba pilnować torebek i biżuterii, bo kradną, oczywiście emigranci wiadomego pochodzenia. Przeżyliśmy alerty bombowe w Luwrze i w Wersalu. Wszędzie policja i wojsko z karabinami. Nieciekawie to wygląda - opisywała zszokowana sytuacją Danuta.

ZOBACZ: Zenek Martyniuk miał pozamałżeński romans? Chciał rzucić Danutę!

Zenkowa małżonka ma nadzieję, że zrekompensuje sobie niezbyt udany pobyt w Paryżu rozpoczynającą się wkrótce wizytą w Stanach Zjednoczonych. Nie ukrywa, że z chęcią będzie towarzyszyła mężowi podczas koncertów dla Polonii. Nie ukrywa, że bardzo lubi amerykańskie klimaty.

Reklama

fot. KAPiF

Obserwuj nas na Obserwuje nas na Google NewsGoogle News

Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!

Reklama

Komentarze opinie

Podziel się swoją opinią

Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.


Reklama
Reklama