Reklama

Dlaczego Agnieszka Holland wyjechała z Polski

13/10/2023 18:51

Nie pojawiła się podczas uroczystości nadania jej tytułu honoris causa w łódzkiej Filmówce. Poinformowała, że z powodu niebezpiecznych gróźb musiała wyjechać z kraju. "Zrobiło się tak gęsto, że nie miało sensu się narażać" - wyznała.

Agnieszka Holland spodziewała się, że spotka się z hejtem po premierze filmu "Zielona granica". Jednak ogrom skierowanej w jej kierunku nienawiści przeszedł jej najśmielsze oczekiwania. Spotkała się z atakami zarówno polityków, jak i internetowych hejterów. Jarosław Kaczyński obwinił ją za to, że obraża polski mundur. Reżyserka twierdzi, że jest wręcz odwrotnie, według niej to politycy prawicy szkodzą opinii o Straży Granicznej.

Dlaczego Agnieszka Holland wyjechała z Polski?

Twórczyni miała w czwartek otrzymać doktorat honoris causa w łódzkiej Szkole Filmowej. Nie dotarła jednak na uroczystość.

Reklama

Rozpętana fala nagonki i groźby uniemożliwiają twórczyni wzięcie udziału w uroczystości - poinformowała Milenia Fiedler, rektorka Szkoły Filmowej.

Okazało się, że reżyserka wyjechała za granicę, ponieważ kierowane wobec niej groźby stały się zbyt niebezpieczne. W nagraniu wyświetlonym podczas uroczystości powiedziała:

Powód, dla którego mnie nie ma, to tsunami hejtu przeciw "Zielonej granicy". Ostrożniej było wyjechać. Ale mam przesłanie dla studentów: Nie lękajcie się. Twórca musi być odważny. Bądźmy odważni.

Reklama

W rozmowie z Project Syndicate wyjaśniła swoją trudną sytuację.

Dostawałam pogróżki, więc się zwinęłam. Chciałam być w Polsce miesiąc w okolicach premiery, być na wyborach, ale zrobiło się tak gęsto, że nie miało sensu się narażać. I czułam się głupio, chodząc we własnym kraju z ochroną, poza tym to strasznie kosztuje.

ZOBACZ: Maciej Stuhr pozwany za rolę w filmie Agnieszki Holland? Aktor jest w szoku!

O sytuacjach zagrażających bezpieczeństwu pani Agnieszki wspominała już wcześniej córka artystki, Kasia Adamik. Funkcjonowanie jej mamy zostało bardzo ograniczone.

Reklama

Mama przestała wychodzić na spacery z psem, panowie z ochrony nie pozwolili jej też jeździć np. metrem czy tramwajem. Musi więc poruszać się wyłącznie samochodem. Jej wolność została ograniczona. Mama jednak zdaje sobie sprawę z powagi sytuacji i wie, czym kończy się nakręcanie hejtu. To słowo brzmi niewinnie, ale tak naprawdę oznacza nienawiść. Nakręcanie nienawiści może doprowadzić do zbrodni - przekazała Kasia Adamik.

Tymczasem "Zielona granica" wciąż cieszy się ogromną popularnością. Film zobaczyło już ponad pół miliona widzów, co sprawiło, że stał się jest jedną z najpopularniejszych tegorocznych produkcji goszczących w polskich kinach.

Reklama

fot. KAPiF

Obserwuj nas na Obserwuje nas na Google NewsGoogle News

Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!

Reklama

Komentarze opinie

Podziel się swoją opinią

Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.

Najnowsze rolki



Reklama
Reklama
Najnowsze wiadomości