Reklama

Wojciech Modest Amaro wraz z rodziną w Pytaniu na Śniadanie: Pan Bóg przyszedł do nas z łaską pokoju. Jest super

29/11/2022 06:00

Znany restaurator wraz z żoną oraz dziećmi wystąpił w "Pytaniu na śniadanie". W programie opowiedzieli o tym, jak zaczęli funkcjonować stylem Maryi. Podzielili się z widzami swoim życiem z Panem Bogiem.

W 2020 roku, w czasie pandemii, Wojciech Modest Amaro, wraz z żoną Agnieszką oraz dziećmi, sprzedał wyróżnione gwiazdką Michelin restauracje oraz dom i poświęcił się życiu w zgodzie z Bogiem. Podczas mszy świętej w Częstochowie małżonka restauratora została uleczona z raka. Zamieszkali na farmie pod Warszawą i wybudowali kaplicę, w której codziennie się modlą.

 

Wojciech Modest Amaro wraz z rodziną w Pytaniu na Śniadanie

Teraz razem z dziećmi wystąpili w "Pytaniu na śniadanie", w którym opowiedzieli, jak doszło do tego, że całkowicie odmienili swoje życie i zawierzyli je Bogu.

Reklama

 

Jak człowiek jest młody, to stara się zrealizować cele i marzenia. Myśmy dostali wszystko, o czym marzyliśmy: gwiazdkę Michelin, pieniądze, karierę i dzieci. To nie wystarczyło. Byliśmy bardzo szczęśliwi, miłość kwitła, ale mimo tego szczęścia zastanawialiśmy się, co dalej. Mieliśmy w sobie ciągły niepokój o dzień następny. Pan Bóg przyszedł z łaską pokoju. Nawet zamknięcie restauracji, bardzo stresująca sytuacja, sprawiło, że zaufaliśmy Panu Bogu i przeczekaliśmy te wichry - opowiadała Agnieszka Amaro.

Reklama

 

Wojciech wyjaśnił, jakimi zasadami kierują się obecnie w swoim życiu.

 

Patrzymy na życie oczami wiary, a nie oczami obywatela świata, który materialnie wszystko rozlicza. Gdy przyłożymy pryzmat wiary i tego, jak Bóg kieruje naszym życiem i do czego nas powołuje, i co stawia przed nami, jakie nasze wady próbuje obnażyć, które sami gdzieś ukrywamy. Te wszystkie rzeczy mają zupełnie inny wpływ. To życie nabiera zupełnie innych barw kolorów. Jest super - zapewnił.

 

ZOBACZ: Żona Wojciecha Amaro została cudownie uzdrowiona z raka: Nie da się nie dostrzec w tym Boga

Reklama

Nie zwracają uwagi na hejterów ani osoby, które kpią z ich obecnego stylu życia. Zamierzają kontynuować misję głoszenia Słowa Bożego.

 

Co może dziwić człowieka, że inny człowiek wierzący deklaruje, że się modli? Byłbym bardziej zdziwiony, gdyby się nie modlił i nie chodził do kościoła. Ale zostawmy to, bo ci, którzy mają z tym problem, podejrzewam, że nie tak łatwo będą chcieli odpuścić. Zatem nie przejmuję się tym. Może kiedyś się to podejście zmieni u tych ludzi, tego im życzymy. Bo wiemy, jak bardzo bogaty jest świat i życie z Panem Bogiem. I tym się dzielimy - wyznał Amaro w Viva.pl.

Reklama

 

Obecnie na swojej farmie organizują wspólne spożywanie posiłków przez grupy liczące 12 osób, ponieważ tylu apostołów otaczało Jezusa w czasach Nowego Testamentu.

fot. Instagram/amaroaga, wojciechmodestamaro, pytanienasniadanie

Obserwuj nas na Obserwuje nas na Google NewsGoogle News

Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!

Reklama

Komentarze opinie

Podziel się swoją opinią

Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.

Najnowsze rolki



Reklama
Reklama
Najnowsze wiadomości