Reklama

Prokuratura sprawdziła nagrania z wypadku Łukasza Litewki. Ujawniono, co robił w chwili tragedii

05/06/2026 06:04

Śledczy przeanalizowali wszystkie zapisy z monitoringu z trasy obu uczestników wypadku i ustalili, co robił Łukasz Litewka w momencie, gdy uderzył w niego samochód. Poseł jechał z obiema rękami na kierownicy i rozmawiał przez zestaw słuchawkowy. Kierunek śledztwa pozostaje bez zmian.

Minął ponad miesiąc od śmierci Łukasza Litewki, a prokuratura wciąż skrupulatnie zbiera i analizuje kolejne dowody. Po wynikach badań toksykologicznych kierowcy, które wykluczyły narkotyki i alkohol, i po ekspertyzie jego telefonu, która potwierdziła brak aktywności w chwili wypadku, przyszedł czas na jeden z kluczowych elementów każdego śledztwa drogowego - zapisy z kamer monitoringu.

Prokuratura sprawdziła nagrania z wypadku Łukasza Litewki. Ujawniono, co robił w chwili tragedii

Rzecznik Prokuratury Okręgowej w Sosnowcu, prok. Bartosz Kilian, poinformował "Fakt", że śledczy zakończyli analizę wszystkich zabezpieczonych nagrań z kilku punktów na trasie obu uczestników zdarzenia.

Reklama

U pokrzywdzonego widać, że ma obie ręce na kierownicy. Widoczna jest także słuchawka. W momencie tragedii poseł Lewicy rozmawiał przez zestaw słuchawkowy. Świadek, który został przesłuchany, zeznał, że o godz. 13.14 nic już nie słyszał - przekazał rzecznik.

Wynika z tego, że Łukasz Litewka w chwili wypadku jechał prawidłowo, z obiema rękami na kierownicy, i prowadził rozmowę przez słuchawkę. Świadek zdarzenia, który w tym samym czasie był w kontakcie telefonicznym z posłem, zeznał, że sygnał urwał się dokładnie o 13.14, czyli w chwili uderzenia.

Reklama

Kierunek śledztwa bez zmian

SPRAWDŹ: Doda i Łukasz Litewka ukrywali wspólny sekret. Poseł bał się, że ktoś się dowie

Prokurator Kilian zaznaczył wyraźnie, że nagrania z monitoringu nie zmieniają dotychczasowych ustaleń śledztwa i nie wpływają na treść zarzutów postawionych 57-letniemu kierowcy.

Nie ma takich ustaleń na podstawie tego dowodu, które zmieniałyby kierunek śledztwa lub wpływały na treść zarzutów - mówi prokurator.

Prokuratura wciąż oczekuje na opinię biegłych dotyczącą szczegółowej rekonstrukcji wypadku. Dotychczas nie udało się też znaleźć naocznego świadka zdarzenia. Zakończenie śledztwa planowane jest na jesień 2026 roku. Do tego czasu nagrania z monitoringu, wyniki badań toksykologicznych i ekspertyzy telefonów pozostają kluczowymi dowodami, nad którymi pracują śledczy.

Reklama

Łukasz Litewka, fot. Wojciech Olkusnik/East News

Łukasz Litewka, fot. Instagram

Łukasz Litewka, fot. Instagram

Łukasz Litewka, fot. Instagram

Obserwuj nas na Obserwuje nas na Google NewsGoogle News

Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!

Źródło: Fakt.pl
Reklama

Komentarze opinie

Podziel się swoją opinią

Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.

Najnowsze rolki



Reklama
Reklama
Najnowsze wiadomości