Reklama

Hakiel twierdzi, że Cichopek wciąż go pozywa. Co chwilę pismo, że mam zapłacić 200 tysięcy, 250...

06/06/2026 06:00

Wydawało się, że drama po rozstaniu Cichopek i Hakiela już dawno opadła. On jest szczęśliwy z Dominiką Serowską i małym Romkiem, ona wyszła za Macieja Kurzajewskiego. A jednak tancerz w podcaście "Matcha Talks" ujawnił, że walka wcale się nie skończyła i wciąż dostaje pisma przedprocesowe z żądaniami kwot sięgających nawet ćwierć miliona złotych.

Hakiel twierdzi, że Cichopek wciąż go pozywa. Co chwilę pismo, że mam zapłacić 200 tysięcy, 250...

Marcin Hakiel i Katarzyna Cichopek przez lata tworzyli jeden z najbardziej lubianych duetów polskiego show-biznesu. Piękna para, dzieci, wspólne projekty. A potem rozstanie, które okazało się znacznie bardziej burzliwe, niż ktokolwiek się spodziewał. Tancerz od tamtej pory nie stroni od wywiadów, w których mówi wprost o kulisach końca małżeństwa. Tym razem odwiedził podcast "Matcha Talks" prowadzony przez Julię Izmalkową i nie zostawił zbyt wiele niedomówień.

"Do końca nawet tego nie czytam, wysyłam do swojej prawniczki"

Hakiel zdradził, że koszty rozstania były dla niego dotkliwe finansowo; sam szacuje, że na początku wszystko, razem z detektywami, kancelarią i notariuszami, zakręciło się "około stówy". Ale to nie koniec, bo tancerz twierdzi, że pisma wciąż przychodzą, jak wyznał w rozmowie z Julią Izmalkową:

Reklama

Teraz to tylko dostaję co chwilę jakieś pisma, że coś tam powiedziałem nie tak. Że a tu mam zapłacić byłej 200 tysięcy złotych, 250... Do końca nawet tego nie czytam, wysyłam to do swojej prawniczki i ona odpisuje.

Dodał, że jedno pismo szczególnie go zabolało, bo trafiło nie tylko do niego, ale i do jego partnerki Dominiki Serowskiej.

Raz mnie trochę zabolało, jak pismo poszło do mnie i do Dominiki, bo uważam, że Dominika jest bardzo w porządku względem tej całej sytuacji i właściwie nigdy nie powiedziała nic takiego, co byłoby przesadą. Wtedy zadzwoniłem do prawniczki i poprosiłem, by napisała: Dominiki w to nie mieszajmy.

Reklama

"Jakaś część mnie wtedy umarła" — o chwili, gdy dostał dowody zdrady

Hakiel opowiedział też, jak dowiedział się o tym, że w jego małżeństwie "brakowało wierności". Był wtedy na spacerze nad morzem, chyba z córką. Jak opisał w podcaście, chwila ta zmieniła go bezpowrotnie.

Pamiętam ukłucie wewnątrz. Gniew to jest delikatne słowo. Myślę, że jakaś część mnie wtedy umarła, ale narodziła się nowa. (...) Myślę, że jak się dowiadujesz, że ktoś, z kim naście lat prowadziłeś życie, coś kombinuje, to jest hardcore. Moją pierwszą myślą było: To niemożliwe.

SPRAWDŹ: Dominika Serowska uderzyła w Cichopek: Jak Marcin by powiedział prawdę, to ludziom by k***a kapcie z butów spadły!

Reklama

Zaznaczył też, że mimo wszystko zgodził się na rozwód za porozumieniem stron, bo tak doradziła mu kancelaria, choć sam "chciał iść inną drogą". Cichopek i Kurzajewski nie komentują tych słów publicznie. Tancerz jednak nie zamierza milczeć i najwyraźniej nie boi się kolejnych pism. Czy szczerość będzie go słono kosztować? Jego prawniczka zapewne już odpisuje.

Marcin Hakiel, fot. KAPiF

Katarzyna Cichopek, fot. KAPiF

Katarzyna Cichopek, Marcin Hakiel, fot. KAPiF

Dominika Serowska, Marcin Hakiel, fot. KAPiF

Obserwuj nas na Obserwuje nas na Google NewsGoogle News

Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!

Źródło: Pudelek.pl Aktualizacja: 06/06/2026 06:00
Reklama

Komentarze opinie

Podziel się swoją opinią

Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.

Najnowsze rolki



Reklama
Reklama
Najnowsze wiadomości