Reklama

Karolina Plachimowicz z Projekt Lady prosi o pieniądze: Upadłam już bardzo nisko

02/03/2021 07:00

Karolina Plachimowicz z popularnego show TVN poniosła życiową klęskę. Nie ukrywa, że przed laty spadła na samo dno. Teraz chciałaby zmienić swoje życie. Jest jednak w trudnej sytuacji finansowej. W związku z tym poprosiła internautów o pieniądze.

Karolina Plachimowicz wzięła udział w drugiej edycji prowadzonego przez Małgorzatę Rozenek-Majdan "Projektu Lady" i dotarła w programie do czwartego miejsca. Wówczas nikt nie wiedział, że w życiu prywatnym "Brigitte" dzieje się bardzo źle. W końcu jednak prawda wyszła na jaw. Okazało się, że dziewczyna przed, jak i po programie pracowała jako prostytutka w jednym z klubów nocnych w Holandii.

Od jakiegoś czasu pojawiały się spekulacje na temat tego, jak zarabiam na życie. Napiszę wprost - zostałam wykorzystana przez najbliższe mi osoby. Osoby którym ufałam, które kochałam i które obiecały mi pomóc stanąć na nogi. Zostałam potraktowana jak przedmiot a moje ciało zostało wykorzystane dla zaspokojenia najniższych ludzkich instynktów.

Reklama

Kiedy zmuszona zostałam wejść w ten okrutny świat, okradziono mnie i zmuszono do oddania wszystkich zarobionych pieniędzy. Wtedy nie było już odwrotu. Stałam się niewolnikiem bezwzględnego systemu szarej, brudnej strefy - napisała na Instagramie.

Tłumaczyła, że chciała w ten sposób zapewnić byt swojej córeczce Joleen. Zmuszona kryzysową sytuacją, oddała dziecko pod opiekę swojemu partnerowi, który był również ojcem dziewczynki. Jak twierdziła, jej były mąż zabierał jej zarobione pieniądze i pobił ją, kiedy domagała się zwrotu swoich oszczędności. Przeszła załamanie i wpadła w depresję. W końcu znalazła się pod opieką lekarzy i terapeutów.

Reklama

PRZECZYTAJ TEŻ: Gwiazda ”Projekt Lady” była prostytutką?! "Moje ciało zostało wykorzystane"

 

Karolina Plachimowicz z Projekt Lady prosi o pieniądze

Jakiś czas temu rozstała się ze swoim partnerem i postanowiła zacząć wszystko od nowa. Niestety, problemy finansowe zmusiły ją do wystosowania prośby o pomoc. Nie ma za co utrzymać siebie i dziecka.

Parę osób chciało, bym wstawiła numer konta. Jest mi wstyd przed wami, ale nie mam wyboru. Jeśli ktoś chce się dołożyć frajerce bez honoru do rachunków i życia, to proszę bardzo.

Wstyd jak cho*era, upadłam już bardzo nisko. (...) To trudny dla mnie czas. Już od narodzin małej los rzuca mi kłody pod nogi. Złe wybory, zaufanie nieodpowiednim osobom, samotność, stres, depresja, nerwica - - napisała.

Reklama

Niedoszła "lady" przekazała, że bardzo chciałaby, aby los wreszcie uśmiechnął się do niej. Chciałaby choć raz po przebudzeniu rano nie martwić się o nic i wreszcie czuć się dobrze.

fot. Instagram/karolina_plachimowicz, TVN/Bartosz Krupa/East News

Obserwuj nas na Obserwuje nas na Google NewsGoogle News

Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!

Reklama

Komentarze opinie

Podziel się swoją opinią

Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.

Najnowsze rolki



Reklama
Reklama
Najnowsze wiadomości