Reklama

Skolim, Kubańczyk i WonerS zagrali u prezydenta. I zaczęło się piekło. Tylko czy naprawdę było się o co kłócić?

02/09/2026 06:04

Koncerty Skolima, WonerSa i Kubańczyka w Juracie wywołały w sieci ogromną dyskusję. Jednym nie spodobał się repertuar, inni zaczęli kwestionować sam wybór artystów, a jeszcze inni uznali, że gwiazdy tego formatu w ogóle nie powinny pojawić się na wydarzeniu organizowanym przez Prezydenta RP. Tylko że w całej tej awanturze łatwo zgubić jedną, dość istotną rzecz: „Przyszłość.pl” było spotkaniem skierowanym przede wszystkim do młodego pokolenia, a młodzi ludzie mają swoich idoli. I właśnie ich organizatorzy zaprosili do Juraty.

Skolim, Kubańczyk i WonerS zagrali u prezydenta. I zaczęło się piekło. Tylko czy naprawdę było się o co kłócić?

Jedno jest pewne: organizatorom wydarzenia „Przyszłość.pl” udało się wywołać emocje. Jeszcze przed rozpoczęciem koncertów w internecie pojawiały się komentarze dotyczące zaproszenia Skolima, a szczególnie jego repertuaru i bardziej pikantnych fragmentów niektórych piosenek. Później oberwało się również Kubańczykowi. A kiedy na scenie pojawił się WonerS, który w przeciwieństwie do swoich starszych kolegów nie ma na koncie kontrowersyjnego repertuaru, również znalazł się w ogniu krytyki. I tutaj pojawia się dość przewrotne pytanie: czy w Polsce da się jeszcze zorganizować koncert, z którego absolutnie nikt nie będzie niezadowolony? Kiedy występuje Skolim – źle, bo jego muzyka jest zbyt rozrywkowa. Kiedy pojawia się Kubańczyk – również źle, bo jego repertuar wzbudza kontrowersje. Kiedy na scenę wychodzi młody WonerS, bez skandali i bez kontrowersyjnych tekstów – też znajdzie się powód do narzekania. Można więc odnieść wrażenie, że problemem przestało być już to, kto występuje, a zaczęło być samo miejsce, w którym artyści występują.

A przecież „Przyszłość.pl” było właśnie dla młodych

„Przyszłość.pl” nie było klasycznym koncertem ani imprezą partyjną. To dwudniowe wydarzenie zorganizowane z inicjatywy Prezydenta Karola Nawrockiego, podczas którego Rezydencja Prezydenta RP w Juracie po raz pierwszy została otwarta dla młodego pokolenia. W programie znalazły się debaty, rozmowy, spotkania z Prezydentem i Pierwszą Damą, aktywności sportowe, warsztaty, a także koncerty. W wydarzeniu wzięło udział ponad 800 młodych osób z całej Polski, natomiast chętnych było ponad 2 tysiące. Trudno więc nie zauważyć, że muzyka była jednym z elementów całego przedsięwzięcia, a nie jego jedynym celem. A skoro wydarzenie miało być skierowane do osób młodych, naturalne wydaje się pytanie: dlaczego mieliby tam wystąpić artyści, których młodzi ludzie po prostu nie słuchają? Organizatorzy postawili na nazwiska, które rzeczywiście funkcjonują w świadomości młodego pokolenia. Na scenie pojawili się Skolim, WonerS, Kubańczyk i Tomasz Lubert, a muzycznym uzupełnieniem programu był również koncert Chopinowski.

Reklama

Skolim zdeklasował konkurencję. Tłum mówił sam za siebie

Jeżeli za miernik popularności przyjąć frekwencję pod sceną, odpowiedź była bardzo prosta: największe zainteresowanie wzbudził Skolim. Król latino przyciągnął największą publiczność spośród młodzieżowych wykonawców. I trudno się temu dziwić. Artysta od kilku lat należy do najpopularniejszych wykonawców młodego pokolenia, a jego piosenki doskonale znają także ci, którzy niekoniecznie chcą się do tego przyznać. Występ w Juracie odbył się mimo wcześniejszej fali krytyki. Co ciekawe, jeszcze przed wydarzeniem management artysty stanowczo reagował na pojawiające się głosy sprzeciwu. Ostatecznie jednak zamiast internetowych komentarzy liczyło się to, co działo się przed sceną. A tam publiczność zrobiła swoje.

WonerS pozytywnie zaskoczył. Młody artysta wyrasta na idola

Dużo uwagi należy poświęcić również WonerSowi. Młody artysta pojawił się w Juracie obok znacznie bardziej doświadczonych kolegów z branży i zdecydowanie nie zginął w ich cieniu. Wręcz przeciwnie. Jego występ pokazał, że WonerS coraz wyraźniej wyrasta na prawdziwego idola młodzieży. Co istotne, jego obecność była też najmniej kontrowersyjnym elementem muzycznej części wydarzenia. Nie było pikantnych tekstów, skandali czy wielkich afer. Był za to młody wykonawca, jego muzyka i publiczność, która przyszła go zobaczyć. A mimo to również jego występ spotkał się z krytyką. I właśnie ten fakt najlepiej pokazuje skalę całej dyskusji. Skoro można krytykować jednocześnie artystę kontrowersyjnego i tego, który kontrowersji praktycznie nie dostarcza, być może problem nie leży już w samych wykonawcach. - Kto by nie wystąpił, zawsze będzie źle. Zawsze znajdą się tacy, którzy będą krytykować. Staram się nie przejmować krytyką, tym bardziej, że publiczność zgromadzona pod sceną była wyraźnie zadowolona. Dla mnie sam występ na tym wydarzeniu i możliwość rozmowy z prezydentem to wielki zaszczyt – mówi WonerS.

Reklama

Kubańczyk? Mimo wszystko miły akcent

Na scenie pojawił się także Kubańczyk, który w niedzielę otworzył drugi dzień wydarzenia. Organizatorzy opisali jego występ jako energetyczne rozpoczęcie dnia. Raper, który również ma w swoim repertuarze utwory mogące wzbudzać dyskusje, przyciągnął do Juraty swoich fanów i dołożył do wydarzenia kolejną porcję muzycznej energii. I choć frekwencja podczas jego występu była niższa niż na koncercie Skolima, trudno odmówić mu tego, że był naturalnym wyborem dla młodej publiczności. Po prostu reprezentuje zupełnie inny muzyczny świat.

Czy naprawdę można było zagrać „bardziej prestiżowo”?

W całej dyskusji jest jeszcze jeden aspekt, o którym łatwo zapomnieć. Niezależnie od tego, kto obecnie pełni urząd Prezydenta RP, występ w oficjalnej rezydencji głowy państwa jest dla artysty dużym wyróżnieniem. Można mieć różne poglądy polityczne. Można lubić albo nie lubić konkretnego prezydenta. Można również nie słuchać Skolima, Kubańczyka czy WonerSa, ale trudno zaprzeczyć, że w Polsce trudno znaleźć wyższy szczebel oficjalnego zaproszenia dla artysty niż występ podczas wydarzenia organizowanego w otoczeniu głowy państwa. I właśnie dlatego udział w „Przyszłość.pl” można traktować również jako ważny moment w karierze wszystkich wykonawców. Dla WonerSa, który dopiero buduje swoją pozycję, występ w takim miejscu może być szczególnie znaczący. Młody wokalista został pokazany obok nazwisk już bardzo dobrze rozpoznawalnych, a reakcja publiczności sugeruje, że jego popularność zdecydowanie rośnie.

Reklama

Nie ma znaczenia, kto by zagrał?

Cała sytuacja prowadzi więc do dość przewrotnego wniosku. Gdyby zaproszono wyłącznie artystów popowych, ktoś zarzuciłby organizatorom oderwanie od gustów młodzieży. Gdyby pojawili się wyłącznie raperzy, byłoby za ostro. Gdyby postawiono na disco polo, byłoby zbyt komercyjnie. Gdyby wystąpiły wyłącznie młode gwiazdy Internetu, pojawiłyby się pytania o ich dorobek. A gdy zaproszono Skolima, Kubańczyka i WonerSa, czyli artystów reprezentujących różne części współczesnej muzyki popularnej, również pojawił się hejt. Może więc odpowiedź jest prostsza, niż się wydaje: nie da się zorganizować wydarzenia, które wszystkim przypadnie do gustu. Zwłaszcza, jeśli organizuje je głowa państwa.

Reklama

Fot. archiwum prywatne WonerS/Skolim

Obserwuj nas na Obserwuje nas na Google NewsGoogle News

Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!

Reklama

Komentarze opinie

Podziel się swoją opinią

Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.

Najnowsze rolki



Reklama

Wideo Wideoportal.TV




Reklama
Najnowsze wiadomości