Kolejny dzień, kolejne nagranie syna gwiazdora disco polo. Tym razem Daniel Martyniuk postanowił wrócić pamięcią do zdarzenia sprzed bliżej nieokreślonego czasu - wyrzucenia z pociągu. I nie zamierzał o tym milczeć.
Cała historia dotyczy incydentu na kolei, do którego - jak twierdzi Daniel Martyniuk - doszło podczas jednej z jego podróży. Funkcjonariusze Straży Ochrony Kolei mieli go wtedy wyprowadzić ze składu. Kiedy dokładnie to się wydarzyło i co było bezpośrednim powodem interwencji, Martyniuk nie sprecyzował. Nie ukrywał za to, że temat wciąż go emocjonuje.
W nagraniu opublikowanym na Instagramie 37-latek nie przebierał w słowach, zwracając się bezpośrednio do funkcjonariuszy, którzy w jego relacji mieli go tamtego dnia wyrzucić z pociągu.
A wy SOKiści, którzy mnie wywaliliście z pociągu tamtego dnia, to nie myślcie sobie, że to zostanie wam zapomniane, bo przez to, co zrobiliście, stało się bardzo, bardzo dużo złego. I zobaczcie, odpowiecie za to. Odpowiecie. Zobaczcie" - grzmiał w nagraniu.
Na tym jednak nie skończył. Wskazał nawet konkretną lokalizację, wspominając dworzec w Gdyni i dwóch funkcjonariuszy, których - jak twierdzi - dobrze zapamiętał.
Także dworzec w Gdyni, szykujcie się, bo ja was pamiętam. Tych dwóch z tą kolesiówą, ja was pamiętam. Odpowiecie za to, co zrobiliście wtedy" - kontynuował.
Reklama
Materiał szybko obiegł media, dołączając do długiej już listy głośnych nagrań, jakie w ostatnich miesiącach publikował syn Zenka Martyniuka. Wcześniej w podobnym tonie odnosił się do własnych rodziców, żony Faustyny czy znajomego rodziny.
SPRAWDŹ: Daniel Martyniuk oskarżył żonę o zdradę i wyrzucił obrączkę: NAROBIŁA TAKICH RZECZY!
Wspólnym mianownikiem tych wystąpień pozostaje forma - emocjonalna, chaotyczna i skierowana wprost do konkretnych osób, którym Martyniuk zarzuca krzywdę. Tym razem na cel wziął instytucję odpowiedzialną za bezpieczeństwo na kolei.
Czy sprawa z pociągu doczeka się jakiegokolwiek ciągu dalszego poza kolejnymi nagraniami na Instagramie? Sądząc po dotychczasowym schemacie, najbardziej prawdopodobnym scenariuszem jest po prostu kolejny odcinek tej samej, dobrze już znanej opowieści.

Daniel Martyniuk, fot. Instagram

Daniel Martyniuk, fot. Instagram

Daniel Martyniuk, fot. Instagram
Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Komentarze