Donald Tusk stanął twarzą w twarz z młodzieżą podczas Campusu Polska Przyszłości w Olsztynie. Wśród pytań, jakie padły ze strony uczestników wydarzenia, dwa szczególnie zrobiły na premierze wrażenie - na tyle, że sam poprosił o chwilę, zanim na nie odpowie. Jedno z nich dotyczyło tematu, który od miesięcy wraca w mediach: czy premier rozważa rezygnację ze stanowiska jeszcze przed kolejnymi wyborami.
Temat możliwego ustąpienia Donalda Tuska z fotela premiera nie pojawił się znikąd. Od lipca 2026 roku "Rzeczpospolita" oraz inne redakcje wielokrotnie informowały o nieoficjalnych ustaleniach, według których w łonie Platformy Obywatelskiej coraz poważniej rozważany miałby być scenariusz zmiany na stanowisku szefa rządu jeszcze przed najbliższymi wyborami parlamentarnymi. Powodem miały być słabe sondaże koalicji rządzącej oraz przekonanie części polityków, że "świeży start" mógłby pomóc w kampanii wyborczej. Sam premier w oficjalnych wypowiedziach dotąd konsekwentnie dementował te doniesienia.
Spotkanie w Olsztynie miało formę otwartej rozmowy po wystąpieniu szefa rządu. Gdy przyszedł czas na pytania z sali, jedno z nich uderzało w samo sedno tych spekulacji - dotyczyło tego, czy premier nie rozważa wycofania się z polityki, skoro byłoby to dla niego osobiście lepsze rozwiązanie. Drugie, równie trudne pytanie odnosiło się do wyników sondażu, w którym ponad połowa ankietowanych negatywnie oceniła rządy Tuska - a jeden z uczestników wprost zapytał, czy ego, które doprowadziło premiera do władzy, nie stanie się też przyczyną jego upadku.
Donald Tusk nie unikał odpowiedzi, choć wyraźnie chciał, by jego słowa zostały zrozumiane właściwie. Pytający zasugerował wprost, że dobrym rozwiązaniem byłoby, gdyby premier "dał sobie spokój" i wystawił na to stanowisko nowego kandydata. Sam Tusk przyznał, że pytanie o to, czy jest już obciążeniem dla własnego ugrupowania, jest jak najbardziej zasadne - po czym z rozbrajającą szczerością powiedział, co tak naprawdę oznaczałaby dla niego rezygnacja.
Pan spytał mnie, czy nie byłoby dla mnie lepiej, gdybym się już wycofał. Jezu, ludzie, o ile lepiej byłoby dla mnie! Znaczy, nawet nie macie pojęcia... Ja ostatnie trzy dni spędziłem z moimi wnuczkami i wnukami (…) Więc ja mam takie nagrody" - odpowiedział premier, dając do zrozumienia, że życie prywatne z dala od władzy jest dla niego równie ważne.
Reklama
SPRAWDŹ: Donald Tusk pobiera TRZY EMERYTURY. Co miesiąc dostaje ogromną kwotę
Dopiero w dalszej części odniósł się do kwestii przekazania władzy komuś innemu w swoim obozie.
Pan mnie pyta, czy nie oddałbym teraz władzy przed wyborami komuś lepszemu ode mnie, w tym moim obozie politycznym. Tylko zrozumcie mnie dobrze: jakby był ktoś lepszy, to by tę władzę wziął - stwierdził.
Zaznaczył przy tym, że w porównaniu z niektórymi swoimi przeciwnikami politycznymi, jego własne ego "nie jest aż tak duże". Dodał również, że nie będzie miał żadnego problemu, jeśli na scenie politycznej pojawi się ktoś równie zdeterminowany jak on sam - i że nie uważa się za osobę stojącą komukolwiek na drodze.
Campus Polska Przyszłości od lat jest miejscem, gdzie politycy różnych opcji mierzą się z bezpośrednimi, często niewygodnymi pytaniami ze strony przedstawicieli młodego pokolenia. Tegoroczna edycja w Olsztynie nie okazała się pod tym względem wyjątkiem.

Donald Tusk, fot. KAPiF

Donald Tusk, fot. KAPiF

Donald Tusk, fot. KAPiF
Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Komentarze