Przemysław Czarnek wzbudza silne emocje nie tylko wśród wyborców, ale nawet wśród własnych sąsiadów. Ludzie, którzy mieszkają w pobliżu polityka reagują na jego wybór jako kandydata na premiera w dwojaki sposób. Niektórzy są zachwyceni, inni zaś zniesmaczeni tym, co zafundował sobie na dachu domu.
Podczas konwencji PiS w Krakowie Jarosław Kaczyński ogłosił Przemysława Czarnka kandydatem na premiera, którym ma zostać po wyborach parlamentarnych w 2027 roku. Jest skrajnie prawicowym politykiem słynącym z kontrowersyjnych wypowiedzi. Uważa na przykład, że "dziewczęta powinny być bardziej wrażliwe na cnoty niewieście".
Na co dzień mieszka na osiedlu domów jednorodzinnych w Lublinie. "Fakt" zwrócił się z pytaniem do okolicznych mieszkańców, co sądzą o kandydacie na premiera. Bliżej mieszkający sąsiedzi nie chcieli wypowiadać się na jego temat. Ci, którzy mieszkają dalej, byli bardziej rozmowni. W opiniach podzieleni są na pół - część ma o nim negatywne zdanie, jest też wielu, którzy Czarnka wychwalają.
Jeśli chcemy być nowoczesnym państwem, to Czarnek jest złym wyborem. Tym bardziej że prezydent jest z jego ugrupowania. We dwóch zrobią, co będą chcieli, a to nie będzie dobre dla Polski - stwierdziła młoda kobieta, która wybrała się na spacer z dzieckiem w wózku.
Natomiast mężczyzna wyprowadzający psa mówił o polityku w samych superlatywach.
Będzie bardzo dobrym premierem. Będzie dbał o Polskę i Polaków. Mieszkamy w tej samej okolicy, ale osobiście poznałem go, kiedy byłem na drugim końcu kraju. Był wtedy jeszcze ministrem edukacji. Rozdawał polskie jabłka na rynku. To bardzo sympatyczny człowiek, nadaje się na fotel premiera.
Reklama
Pan siedzący na przystanku okazał się zwolennikiem Przemysława Czarnka i przeciwnikiem Donalda Tuska oraz Radosława Sikorskiego.
Zdecydowanie będzie dużo lepszy niż obecny. Niż cały ten rząd. Premier, co w ostatnim wagonie jeździ i ani razu nie był teraz w USA. Albo Sikorski, który jest totalną porażką. Ale wy i tak nie napiszecie tego, co mówię...
Podczas przemówienia inauguracyjnego Przemysław Czarnek podkreślił, jego zdaniem, istotną rolę wydobycia węgla w polskiej gospodarce i zakpił z odnawialnych źródeł energii, określając je jako "oze-sroze". Szybko jednak wytknięto posłowi, że ma zamontowane na swoim dachu panele fotowoltaiczne.
Krytykuje, a sam ma cały dach upstrzony panelami słonecznymi. Z każdej strony je widać. To zwykła hipokryzja. I taki ktoś ma nami rządzić? Powinien je zdjąć natychmiast albo zrezygnować z tego "premierowania" - wypomina jeden z sąsiadów.
Pan Czarnek będzie doskonałym premierem - wtrąca inny mężczyzna.
Co ty wygadujesz... Będzie, co najwyżej umiarkowanym... - przerywa mu idąca obok żona.

Panele fotowoltaiczne na dachu domu Przemysława Czarnka, fot. Google Maps

Przemysław Czarnek, fot. Adam Burakowski/East News

Przemysław Czarnek, fot. Adam Burakowski/East News

Przemysław Czarnek, fot. Adam Burakowski/East News

Przemysław Czarnek, fot. Wojciech Olkusnik/East News
Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Komentarze