Reklama

Jacek Poniedziałek nie ma za co żyć: Jak mam przetrwać z 5 tysiącami do listopada?

26/05/2020 06:48

Popularny aktor teatralny oraz filmowy ma poważny problem. W związku z zamrożeniem gospodarki, nie pracuje i nie może zarabiać. Jego koszty przekraczają kwoty proponowane przez państwo. Zastanawia się, co teraz zrobić.

W związku z tym, że obecnie teatry są zamknięte, Jacek Poniedziałek pozostaje bez pracy. Jest zrozpaczony, bo nie może zarabiać w swoim zawodzie, a końca pandemii nie widać.

Moje życie stało się próżniacze, jałowe. Czuję się niepotrzebny. Jestem aktorem, w mniejszym stopniu tłumaczem i reżyserem. Zresztą nawet gdybym teraz chciał tłumaczyć, to byłoby działanie daremne, do szuflady. Przekłady zamawiają u mnie reżyserzy i dyrektorzy teatrów. W tej chwili nikt nigdzie nie odbywa prób, wcześniejsze plany i projekty zostały odwołane, bo zawaliły się budżety teatrów. Ta pustka wydłuży się niemiłosiernie, potrwać może nawet rok - martwi się w wywiadzie dla Onetu.

Reklama

Zapomoga z Ministerstwa Kultury i Dziedzictwa Narodowego dla artystów wynosi 1800 zł. Aktor uważa, że taka niska kwota jest po prostu "żałosna" w porównaniu z tym ile zarabiał i na jakim poziomie żył do niedawna.

Do tej pory nieźle zarabiałem i żyłem na bardzo przyzwoitym poziomie, dlatego choć moje zarobki spadły teraz o ponad 90 proc., nie mam tupetu, żeby składać takie wnioski. Zresztą w niczym by mi nie pomogły. Pojedyncza rata kredytu mieszkaniowego znacznie przekracza tę sumę.

Jego znajomy, widząc niedolę kolegi zaproponował, aby razem z nim sprzedawał lody w budce.

Reklama

Mógłbym też malować mieszkania, jak za czasów krakowskiej PWST, ale chyba zmieniły się technologie, więc nie wiem, czy bym się odnalazł w tej niszy.

ZOBACZ: Anna Korcz w rozpaczliwej sytuacji: Nie mam za co żyć!

Na szczęście aktor otrzymał pewną kwotę z Urzędu Pracy. Obawia się jednak, że te pieniądze mu nie wystarczą, skoro teatry mają zostać otwarte dopiero w październiku lub listopadzie.

Dostałem pięć tysięcy złotych z Urzędu Pracy, bo prowadzę jednoosobową działalność. Wszystko, co robię poza rodzimym teatrem odbywa się w ramach tej działalności. Otrzymałem pomoc pod warunkiem, że nie zamknę działalności przez najbliższe trzy miesiące. Firma nie ma żadnych kosztów teraz, więc nie zamknę. Ale jak mam przetrwać z tymi pięcioma tysiącami do listopada? - zastanawia się aktor.

Reklama

Jacek Poniedziałek nie ma pomysłu co zrobić, aby mieć pieniądze na spłatę kredytu. A za coś trzeba jeszcze żyć!

fot. Instagram/jacekponiedzialek

Obserwuj nas na Obserwuje nas na Google NewsGoogle News

Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!

Reklama

Komentarze opinie

Podziel się swoją opinią

Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.

Najnowsze rolki



Reklama
Reklama
Najnowsze wiadomości