Reklama

Aleksandra Prykowska pogryziona przez psa ze schroniska. Mogła stracić oko!

20/05/2020 06:55

Wolontariuszki ze schroniska zapewniały, że pies nie jest agresywny. Okazało się jednak inaczej. Aktorka nie tylko została okaleczona, ale twierdzi również, że teraz jest przez nie oczerniana.

Występowała w takich serialach jak "Pierwsza miłość", "Usta usta" czy "Rezydencja". Jakiś czas temu postanowiła przygarnąć ze schroniska dla zwierząt psa wabiącego się Logan. Powiedziano jej, że to pies z trudną przeszłością, ale jest gotowy do adopcji. Behawiorystka uczyła aktorkę, jak postępować ze zwierzęciem. Jednak w pewnym momencie skontaktował się z nią poprzedni właściciel zwierzęcia, który poinformował, że pies ugryzł jego ciężarną żonę w twarz. Wolontariuszka ze schroniska twierdziła jednak, że na pewno ta informacja nie jest prawdziwa.

Reklama

Aktorka zabrała psa ze schroniska. Na początku nic nie wskazywało, że może okazać się agresywny. Jednak w pewnym momencie, kiedy schylała się, ugryzł ją w twarz. Później sytuacja powtórzyła się. Aleksandra nie mogła skontaktować się z behawiorystą w związku z obecnymi obostrzeniami związanym z pandemią koronawirusa. W końcu wydarzyła się tragedia.

Pies dopuścił się podwójnego ataku na moje oko, miałam wyrwane pół dolnej powieki. Byłam pewna, że straciłam oko, ale trafiłam na cudownych lekarzy, którzy je uratowali. Mimo to, pozostaje ono trwale upośledzone i po operacji i rekonwalescencji będę musiała je jeszcze leczyć prywatnie - wyznała w rozmowie z Plejadą.

Reklama

Po tym incydencie oddała psa do schroniska. Wówczas wolontariuszki miały zacząć ją szkalować.

Jedna z pań, która nawet nigdy ze mną nie rozmawiała, upublicznia informacje, że ja stosowałam "przedwojenne metody dominacji" nad psem i że to, co się stało, to moja wina. Napisała, że zawiodłam ją, gdzie nigdy z nią nie zamieniłam nawet jednego zdania, że zawiodłam też Logana, który znów trafi do adopcji - relacjonowała aktorka.

Przekazała, że wolontariuszki uważają, iż jest to jej wina. Twierdzi jednak, że opiekując się psem postępowała według wszystkich obowiązujących zasad i wytycznych. Dodatkowo jest atakowana w mediach społecznościowych za to, że zwróciła psa do schroniska.

Reklama

Nie byłabym w stanie się nim zająć, mając sprawne tylko pół oka, ponieważ uszkodzeniu uległy obie gałki. Specjaliści mówili mi, że niedługo może być jeszcze gorzej. Widziałam, że pies zaczął się inaczej zachowywać. Po tym zdarzeniu był napięty, nie wykonywał moich komend. Starałam się nie okazywać strachu, ale mieszkam sama, bałam się - wyznała.

ZOBACZ: Michał Wiśniewski pokazał niepokojący filmik. Xavier błaga ojca: Nie bij, tato!

Plejada poprosiła o komentarz Katarzynę Bargiełowską z Akademii 4 Łapy. Ekspertka przekazała, że schroniska często nie podają informacji o przeszłości psa, aby zwiększyć jego szanse na adopcję. Pies często atakuje, kiedy uważa, że jest zagrożony.

Reklama

Na przykład gdy nachylamy się nad psem to nieświadomie mu grozimy. To często jest też mowa ciała, o której człowiek nie ma pojęcia. Takich informacji nie przekazują też osoby ze schroniska. Jeśli była wcześniejsza informacja, że pies gryzie w twarz to behawiorysta ze schroniska powinien przepracować z psem ten problem. Dopiero wtedy pies powinien powędrować do kolejnej adopcji - uważa specjalistka.

Aleksandra Prykowska nie podjęła na razie decyzji, czy zgłosi sprawę policji. Na razie poświęciła swój czas na leczenie.

Reklama

fot. Instagram/aleksandraprykowska

Obserwuj nas na Obserwuje nas na Google NewsGoogle News

Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!

Reklama

Komentarze opinie

  • Awatar użytkownika
    Ela - niezalogowany 2020-05-20 17:08:21

    W imię czego panie behawiorystki narażają zdrowie i życie ludzi!!!!!! Dla jakiegoś psa!!!!!Ludzie do czego to doszło zwierzęciu nadawane są cechy ludzkie których nie posiada, zwierzę zrownane jest człowiekiem.... To jest chore!!!!Ten agresywny pies po pogryzieniu ciężarnej kobiety powinien zostać uśpiony, a jakieś nieodpowiedzialne osoby wcisnely go komuś innemu szok! Kiedy wreszcie w pl będzie obowiązkowa kastracja dla psów i kotów?! Wtedy problem niechcianych i katowantch zwierząt zniknie.

    odpowiedz
    • Zgłoś wpis
  • Marii - niezalogowany 2022-06-12 16:29:09

    To Ty powinnaś zostać uśpiona. Nie, psow nie porównuje się do zwierząt bo ludzie są dużo gorsi!! One mają przynajmniej uczucia! Jeśli ją zaatakował to musiał mieć jakieś powód ale ta pani się dotego nie przyzna

    • Zgłoś wpis
  • Djdjjdjd - niezalogowany 2023-11-16 08:03:02

    Idi**ko, jakiegoś psa? Ja za to nie będę wpłacać na jakieś dzieci, bo potem wyrastają na takie osoby, jak ty. Usypialabym te ciężko chore dzieci, jeśli mie sznauja zwierząt :)

    • Zgłoś wpis

Podziel się swoją opinią

Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.


Reklama
Reklama