Reklama

Jak zmarła Whitney Houston? Ujawniono raport z sekcji zwłok piosenkarki

03/02/2020 06:48

Kiedy blisko 8 lat temu zmarła amerykańska królowa soulu – Whitney Houston – świat (nie tylko muzyczny) pogrążył się w żałobie. I mimo że w mediach za oficjalną przyczynę zgonu podawano utonięcie, chyba nikt nie miał wątpliwości, że główną przyczyną było wieloletnie uzależnienie od narkotyków i alkoholu.

Sława, kariera, uznanie, pieniądze... I choć mogłoby się wydawać, że Whitney nie miała zbyt wielu powodów do zmartwień, okazało się, że życie wokalistki wcale nie było usłane różami. Zresztą skutkiem ciężkich przeżyć i próby unoszenia ciemnej strony rozpoznawalności były jej uzależnienia od środków odurzających.

Co przyczyniało się do cierpienia pani Houston? Z całą pewnością dużą rolę odgrywało jej małżeństwo. Przypomnijmy, że w 1992 roku wykonawczyni takich hitów jak „I will always love you”, „I have nothing”, „Run to you” czy „How will I know” poślubiła Bobby’ego Browna. W tamtym czasie oboje byli u szczytu swojej sławy. Owocem tej miłości była Bobbi Kristina Brown (zmarła trzy lata po śmierci matki, w podobny do niej sposób). Niemniej Whitney wciąż wspinała się po szczeblach kariery, a popularność jej męża malała. W kuluarach mówiło się, że muzyk był zazdrosny o sukces żony. Zresztą wielokrotnie tabloidy rozpisywały się na temat tego, co działo się w domu państwa Brown-Houston.

Reklama

A działo się naprawdę wiele. Przemoc domowa czy nadużywanie środków odurzających, w tym narkotyków i alkoholu, to tylko niektóre z doniesień, trafiających na czołówki gazet. Nikogo nie dziwił więc fakt, że miłość ta nie przetrwała próby czasu i po 14 latach małżeństwa para zdecydowała się na rozwód.

Czy to oznaczało koniec problemów artystki? Niezupełnie. Bo choć Whitney walczyła z nałogami, co jakiś czas traciła silną wole i regularnie trafiała na różnego rodzaju odwyki. Ostatecznie jednak przegrała tę walkę, umierając samotnie w hotelowym pokoju.

Reklama

ZOBACZ: Dramatyczna sytuacja Julii Wróblewskiej. Bierze silne leki na depresję

Utonięcie w wannie

Tak właśnie brzmiała oficjalna przyczyna śmierci artystki. Piosenkarkę odnaleziono martwą 11 lutego 2012 roku w hotelu w Beverly Hills. Miała głowę zanurzoną w wannie pełnej wody. Media podawały wtedy również informację, że w jej organizmie wykryto 9 różnych substancji odurzających. Niemniej 8 lat po tym smutnym wydarzeniu, "Daily Star" ujawnił inne szczegóły z raportu z sekcji zwłok Whitney Houston.

W gazecie podano, że wokalistka miała protezy 11 zębów, a także sztuczne pasma włosów, przyczepione na stałe do naturalnych kosmyków. Poza tym na skutek wieloletniego wyniszczania organizmu narkotykami i alkoholem stwierdzono u niej rozwój miażdżycy, rozedmę płuc i poważne problemy sercowe. Dodajmy jeszcze, że na jej ciele znaleziono wiele śladów po wkłuciach igieł.

Reklama

Whitney nie poradziła sobie z życiem, ale wolimy pamiętać o jej najlepszych czasach, kiedy błyszczała jako wielka artystka obdarzona nieprzeciętnym głosem. Być może najwspanialszym w historii muzyki rozrywkowej.

fot. Instagram/whitneyhouston, YouTube.cm/lolaluvzyou, Pinterest.com

Obserwuj nas na Obserwuje nas na Google NewsGoogle News

Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!

Reklama

Komentarze opinie

Podziel się swoją opinią

Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.

Najnowsze rolki



Reklama
Reklama
Najnowsze wiadomości