Reklama

Królowa Życia Joanna P. aresztowana. Informowała partnera przez telegazetę

13/10/2020 06:56

Joanna P, jedna z najnowszych uczestniczek reality show "Królowe Życia", wraz ze swoim konkubentem została zatrzymana za próbę przekupstwa prokuratora. Szczegóły sprawy szokują!

Joanna P. była jedną z najnowszych bohaterek "Królowych życia". Pojawiła się w programie w tym roku i jak się okazało - nie zagościła tam długo. Chwaliła się tam swoim bogactwem i opowiadała o zamiłowaniu do życia w luksusach.

Kocham wszystko, co piękne, drogie i niedostępne dla każdego - wyznała. 

Znana z roznegliżowanych zdjęć na Instagramie oraz z sesji zdjęciowej do magazynu dla panów, wpadła w poważne tarapaty. Jak doniósł "Super Express", w czerwcu tego roku została zatrzymana wraz ze swoim konkubentem Adamem J. W 2014 r. konkubent celebrytki miał przewieźć zawodowego zabójcę, Piotra G.. W jednym z warszawskich bloków przestępca oblał kwasem wychodzącą z windy 74-letnia kobietę. Wynajął go sąsiad kobiety, Maciej M. Emerytka niedługo potem zmarła w szpitalu. Doszło jednak do pomyłki. Celem zabójcy miała być sąsiadka kobiety.

Reklama

Zamieszanych w sprawę mężczyzn zatrzymano 5 lat później. Konkubent Joanny P. opuścił areszt po wpłaceniu 100 tysięcy złotych. 

Okazało się, że para przekupiła prowadzącego sprawę prokuratora Andrzeja Z. łapówką w wysokości… miliona złotych! Chodziło o to, aby partner Joanny mógł opuścić areszt. Nie na wiele się to zdało, ponieważ po ujawnieniu sprawy, oboje trafili za kratki.

W śledztwie prowadzonym przez Wydział Spraw Wewnętrznych Prokuratury Krajowej Adamowi J. oraz jego konkubinie przedstawiono zarzuty udzielenia korzyści majątkowej funkcjonariuszowi publicznemu. Na wniosek Prokuratury postanowieniem Sądu podejrzani zostali tymczasowo aresztowani - poinformowała Plejadę Prokuratura Krajowa.

Reklama

PRZECZYTAJ TAKŻE: Dagmara Kaźmierska u Wojewódzkiego o swojej ciemnej przeszłości: Agencja towarzyska, więzienie i seks!

PAP ujawnił dalsze szczegóły sprawy. Joanna miała informować swojego konkubenta przez telewizyjną telegazetę, do której miał dostęp w areszcie, o tym że "załatwia" jego sprawę z prokuratorem Andrzejem Z. Umieściła w telegazecie ogłoszenie o treści: "środa 100%". Hasło miało oznaczać, że mężczyzna właśnie tego dnia opuści areszt. Tak też się stało.

Joanna nawiązała ścisłe relacje z prokuratorem - nazywała go pieszczotliwie "Mały". Prokurator ponoć zażyczył sobie od celebrytki dwóch koszul marki Billionaire, które kosztują 2500 zł każda. Kobieta miała kupić mu też cztery bilety na mecz Polska - Izrael za 1000 zł. Na jej koszt odwiedzał drogie restauracje, otrzymywał prezenty w postaci luksusowego alkoholu, korzystał z samochodu marki Bentley, miał mieć załatwione recepty na leki psychotropowe. Był również gościem na ślubie Joanny i Adama.

Reklama

Prokurator Andrzej Z. został odsunięty od sprawy, oskarżono go o korupcję i zmniejszono pensję o połowę. Natomiast produkcja "Królowych życia" zakończyła współpracę z Joanną. Nic dziwnego, przecież celebrytka przebywa w areszcie.

fot. Instagram

Obserwuj nas na Obserwuje nas na Google NewsGoogle News

Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!

Reklama

Komentarze opinie

Podziel się swoją opinią

Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.

Najnowsze rolki



Reklama
Reklama
Najnowsze wiadomości