Reklama

Krzysztof Klemański o Tomaszu Komendzie i Annie Walter: Była częścią planu

06/04/2023 06:00

Krzysztof Klemański uważa, że była narzeczona jego brata nie ma czystych intencji. Korzystała z jego pieniędzy i brała udział w odsunięciu Tomasza Komendę od rodziny, a teraz domaga się alimentów.

Tomasz Komenda poznał Annę Walter, kiedy wyszedł na wolność po 18 latach niesłusznie spędzonych w więzieniu. Oświadczył się swojej wybrance na oczach publiczności podczas premiery filmu o jego wstrząsającej historii "25 lat niewinności". Wkrótce na świat przyszedł ich syn Filip. Tomasz otrzymał zasądzone zadośćuczynienie w wysokości prawie 13 milionów złotych, a później zostawił swoją narzeczoną oraz dziecko.

 

Krzysztof Klemański o Tomaszu Komendzie i Annie Walter

Anna Walter wytoczyła byłemu partnerowi sprawę sądową o alimenty. Sąd nakazał płacić Komendzie alimenty w wysokości 4500 zł miesięcznie i ograniczył jego prawa rodzicielskie do dziecka. Były skazaniec nie zgadza się z wyrokiem i nie zamierza płacić swojej eks-partnerce.

Reklama

 

Anna Walter w obszernym oświadczeniu przekazała, że Tomasz Komenda był agresywny, groził porwaniem dziecka, szastał pieniędzmi na lewo i prawo, zaś ona i jej syn w tym czasie żyli w biedzie.

 

Głos zabrała również matka Komendy, Teresa Klemańska, która wyznała, że jej syn bardzo się zmienił i zerwał z nią kontakty. Twierdzi, że jest pod złym wpływem jej najstarszego syna nazywanego w rodzinie Maćkiem.

 

Słowa matki potwierdził trzeci z braci, Krzysztof Klemański, i dodał, że Anna Walter nie jest w tej sprawie bez winy.

Reklama

 

Anna również przyczyniła się do tego, co teraz się z nim dzieje. Korzystała, ile mogła, póki nie została odstawiona na boczny tor. Po dwóch miesiącach znajomości Tomek wprowadził się do niej, a kilka miesięcy później: ciąża. A teraz wojna w sądzie - przekazał w rozmowie z Onetem.

 

Uważa, że była narzeczona brata również starała się, aby nie utrzymywał kontaktu z rodziną.

ZOBACZ: Tomasz Komenda choruje na nowotwór. Stan milionera jest poważny

 

Była częścią planu, aby odciągnąć Tomka od osób, które nie widzą w nim bankomatu, a brata i syna. Tomek jest dorosły i nikt nie powinien nim dyrygować, dlatego nie pasowaliśmy. Wszyscy, którzy o niego walczyli, to zło.

Reklama

 

Krzysztof Klemański przewiduje, że jego brata czeka nieciekawa przyszłość.

 

No cóż, jeszcze usłyszymy o Tomku, bo to dopiero początek jego upadku. Gdy się obudzi, będzie sam. Już jest sam, bo wkoło niego pozostali tylko świetni aktorzy, którzy znikną, gdy skończą grać spektakl. Raz zniszczyli mu życie ludzie z wymiaru sprawiedliwości. Teraz robią to ludzie z najbliższego otoczenia. Serce nam pęka, ale nie możemy nic zrobić.

 

Tomasz Komenda w rozmowie z WP przekazał, że nie chce komentować sprawy.

Reklama

fot. KAPiF, Kino Świat/mat. prasowe

Obserwuj nas na Obserwuje nas na Google NewsGoogle News

Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!

Reklama

Komentarze opinie

Podziel się swoją opinią

Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.

Najnowsze rolki



Reklama
Reklama
Najnowsze wiadomości