Monika Richardson stanęła w obronie swojego syna Tomasza Malcolma, który pracował jako kierowca w branży przewozowej. Platforma Uber zakończyła z nim współpracę po skardze pasażera, który zdaniem dziennikarki błędnie zinterpretował zachowania wynikające z zespołu Aspergera. Richardson nie zamierza odpuścić i zapowiada wizytę w siedzibie firmy.
Tomasz Malcolm, syn Moniki Richardson z jej związku ze szkockim pilotem Jamiem Malcolmem, od kilku lat pracował dla platform przewozowych — Ubera, Uber Eats i innych firm z branży. 24-latek podkreślał, że nie robi tego wyłącznie dla pieniędzy. Praca z ludźmi sprawiała mu autentyczną przyjemność, a kiedy pasażerowie dowiadywali się o jego diagnozie — zespole Aspergera, zaliczanym do spektrum autyzmu — często reagowali ciekawością i chęcią rozmowy.
Tomasz otwarcie mówi o swoim spektrum i o tym, jak wpływało ono na jego codzienne życie. Jako nastolatek regularnie towarzyszył matce podczas medialnych wydarzeń — sam przyznawał, że w tamtym czasie potrzebował uwagi i towarzystwa. Zawodowo postawił na pracę z ludźmi, z dala od show-biznesu, z którym matka jest związana od lat.
Monika Richardson przekazała, że na pewnym etapie współpraca jej syna z Uberem została zawieszona. Według jej wersji wydarzeń impulsem była skarga pasażera, który mógł błędnie zinterpretować tiki i stimy Tomasza — typowe dla osób w spektrum autyzmu zachowania, które w zamkniętej przestrzeni taksówki mogły wywołać nieporozumienie.
Odpowiedź Ubera zawsze była anonimowa, odwołania nie dawały rezultatów, współpraca została ostatecznie zerwana, a Tomasz dostał zakaz pojawiania się w biurze Ubera w Warszawie - poinformowała w mediach społecznościowych.
Reklama
Syn Moniki Richardson nie zdał matury. Jego mama "przyjęła to z uśmiechem"
Dziennikarka relacjonuje też, że firma miała kwestionować autentyczność dokumentacji medycznej dotyczącej diagnozy syna, co ona sama uważa za szczególnie krzywdzące. Zaznacza, że podobne nieporozumienia zdarzały się wcześniej, ale zawsze udawało się je wyjaśnić. Tym razem nie.
Zapowiada, że osobiście uda się do siedziby Ubera w Warszawie razem z synem, by wyjaśnić sprawę bezpośrednio z firmą. Nie wyklucza też kroków prawnych, jeśli rozmowy nie przyniosą rezultatu. Pudelek skierował pytanie do Ubera — do momentu publikacji odpowiedź nie nadeszła.

Tomasz Malcolm, Monika Richardson, fot. KAPiF

Tomasz Malcolm, Monika Richardson, fot. KAPiF

Tomasz Malcolm, Monika Richardson, Zbigniew Zamachowski, fot. KAPiF
Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Komentarze