Reklama

Kasia Cichopek przegrała w sądzie. Nie dostanie pieniędzy. Sama ujawniła swoją prywatność

24/07/2026 06:02

Katarzyna Cichopek nie dostanie ani przeprosin, ani 70 tysięcy złotych od wydawcy "Super Expressu". Sąd Okręgowy w Warszawie oddalił jej powództwo, uznając, że osoba publiczna, która sama dzieli się szczegółami ze swojego życia, musi liczyć się z zainteresowaniem mediów. Wyrok jest nieprawomocny.

Kasia Cichopek przegrała w sądzie. Nie dostanie pieniędzy. Sama ujawniła swoją prywatność

Sprawa sięga 2024 roku. "Super Express" opublikował wówczas serię artykułów poświęconych Kasi Cichopek — opisywał jej związek z Maciejem Kurzajewskim, przytaczał wypowiedzi Marcina Hakiela, jej byłego męża oraz Pauliny Smaszcz, byłej żony Kurzajewskiego, w tym komentarze dotyczące rzekomych zdrad małżeńskich, które miały obciążać parę. Cichopek uznała, że te publikacje naruszały jej dobra osobiste i skierowała sprawę do sądu.

Zażądała od Grupy ZPR Media (wydawcy "Super Expressu") przeprosin, usunięcia spornych tekstów z serwisu se.pl i zadośćuczynienia w wysokości 70 tysięcy złotych. W środę 23 lipca 2026 roku Sąd Okręgowy w Warszawie oddalił powództwo w całości.

Reklama

"Sama ujawniła swoje życie prywatne"

Uzasadnienie sądu pierwszej instancji trafiło w czuły punkt. Sędzia wskazał, że Cichopek sama zdecydowała się uczynić swoje życie prywatne publicznym — i że nie może jednocześnie oczekiwać pełnej ochrony sfery, którą otworzyła na własne życzenie.

SPRAWDŹ: Hakiel twierdzi, że Cichopek wciąż go pozywa. "Co chwilę pismo, że mam zapłacić 200 tysięcy, 250..."

Pełnomocniczka wydawcy "SE" mec. Magdalena Dziubczyk w rozmowie z Wirtualnymi Mediami wskazała, że związek z Kurzajewskim prezenterka oficjalnie potwierdziła jeszcze w październiku 2022 roku na wizji w "Pytaniu na śniadanie" w TVP2 — a od tamtej pory regularnie publikowała prywatne treści w mediach społecznościowych.

Reklama

Sąd dał wyraźny sygnał, że osoba powszechnie znana, która ujawnia informacje na temat swojego życia prywatnego, musi się liczyć z tym, że jej aktywność będzie przedmiotem oceny ze strony mediów — przekazała mec. Magdalena Dziubczyk, pełnomocniczka wydawcy "Super Expressu".

Sąd podzielił tę argumentację i uznał, że w takich okolicznościach domaganie się ochrony prywatności przez Cichopek musi być ograniczone.

Co dalej?

Wyrok nie jest prawomocny. Katarzyna Cichopek może złożyć apelację do sądu drugiej instancji — i wtedy sprawa wróci na wokandę. Ani aktorka, ani jej pełnomocnicy nie zabrali głosu bezpośrednio po ogłoszeniu wyroku. Wynik procesu wpisuje się w szerszy trend sądowy, w którym osoby publiczne coraz częściej przegrywają sprawy dotyczące ochrony prywatności, gdy same aktywnie kształtują swój wizerunek w mediach.

Reklama

Cichopek i Kurzajewski pobrali się w październiku 2025 roku. Medialnie są od tamtej pory aktywni tak jak wcześniej.

Katarzyna Cichopek, fot. KAPiF

Katarzyna Cichopek, fot. KAPiF

Katarzyna Cichopek, fot. KAPiF

Katarzyna Cichopek, Maciej Kurzajewski, fot. KAPiF

Obserwuj nas na Obserwuje nas na Google NewsGoogle News

Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!

Reklama

Komentarze opinie

Podziel się swoją opinią

Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.

Najnowsze rolki



Reklama

Wideo Wideoportal.TV




Reklama
Najnowsze wiadomości