Reklama

Jacek Rozenek zadłużył się, aby opłacić rehabilitację: Nie poddaję się!

23/12/2020 06:56

Aby wyjść z choroby, były mąż Małgorzaty Rozenek musiał potężnie się zapożyczyć. Rehabilitacja, dzięki której może wyzdrowieć, kosztuje fortunę. Ma wsparcie eks małżonki, ale wie, że może liczyć przede wszystkim na siebie.

Jacek Rozenek w maju 2019 roku dwukrotnie przeszedł udar. Doznał paraliżu prawej strony ciała i na jakiś czas stracił mowę. Już wcześniej miał niepokojące objawy.

Wcześniej byłem chory ponad półtora miesiąca. Wydawało mi się, że to zapalenie płuc. W końcu wylądowałem w szpitalu z diagnozą bardzo poważnej wady serca. Wiedziałem tyle, że moje życie musi się zmienić - wyznał w "Fakcie".

Z konsekwencjami choroby boryka się do dzisiaj. Jedyną szansą na poprawę zdrowia stałą się kosztowna, długotrwała rehabilitacja. Po dwóch tygodniach zabiegów otrzymał informację z NFZ-u, że za dalsze leczenie musi płacić sam.

Reklama

Cały czas mam rehabilitację i to czasem sześć dni w tygodniu po cztery godziny. Rehabilitacja w tej chorobie jest nieziemsko morderczo trudna, a jeszcze bez odpowiednich zasobów finansowych, to jest masakra… - zdradził w tabloidzie.

Aktor przez dłuższy czas był bez pracy i bez pieniędzy.

Ćwiczyłem najpierw za swoje pieniądze, potem za pożyczone, za kolejne pożyczone... Mam długi, ale nie poddaję się - wyznał w rozmowie z "Dobrym Tygodniem".

Na domiar złego rozstał się ze swoją ówczesną partnerką, Roxi Gąską. Stara się jednak pozytywnie patrzeć na sytuację, o której inni, będąc na jego miejscu woleliby zapomnieć.

Reklama

Dobrze się stało, że zachorowałem w momencie, w którym rozstaliśmy się już z moją dziewczyną. Dzięki temu nie miałem poczucia, że musi jakoś szczególnie z mojego powodu zmieniać swoje życie - stwierdził.

Postanowił się nie poddawać i za wszelką cenę zawalczyć o siebie i o swoje zdrowie. W czasie lockdownu, kiedy ośrodki rehabilitacyjne były zamknięte, starał się ćwiczyć w domu.

Być może to, że nie mam wsparcia bliskiej osoby, było katalizatorem... Osiągam rezultaty bardzo widoczne (...), bo sam sobie nie daję prawa do pozostawania w chorobie.

Reklama

Co prawda Jacek Rozenek wrócił na plan "Barw szczęścia", ale produkcja nie przyznała mu zbyt wielu dni zdjęciowych. Jak doniósł Pudelek, z pomocą aktorowi przyszła jego była małżonka - Małgorzata Rozenek-Majdan. Prezenterka pomaga Jackowi finansowo i nie upomina się o alimenty należne dla ich synów. Aktor jest jej wdzięczny za wsparcie. Więcej o tym piszemy TUTAJ.

Małgosia dała mi dużo wsparcia. Była obecna z dziećmi w szpitalu i jestem jej za to bardzo wdzięczny. W ogóle wszyscy moi najbliżsi stanęli na wysokości zadania - mówił.

Reklama

Choć lekarze mieli wątpliwości czy w ogóle wróci do pełnej sprawności, Jacek Rozenek twierdzi, że jest w dobrej formie nie tylko intelektualnej, ale również fizycznej. Jest jednak świadom tego, że kiedy wyzdrowieje, będzie musiał intensywnie pracować, aby zwrócić zaciągnięte długi.

fot. Instagram/rozenekjacek, jacekrozenek, m_rozenek

Obserwuj nas na Obserwuje nas na Google NewsGoogle News

Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!

Reklama

Komentarze opinie

Podziel się swoją opinią

Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.

Najnowsze rolki



Reklama
Reklama
Najnowsze wiadomości