Dominika Chorosińska, posłanka PiS i była gwiazda "M jak miłość", razem z mężem Michałem zasiedli na kanapie w katolickiej TV Trwam, by opowiedzieć widzom, jak "wygrać małżeństwo". Problem w tym, że biografia tej pary sama w sobie brzmi jak scenariusz telenoweli, którą właśnie próbowali skrytykować.
Program "Jak wygrać małżeństwo — Szczęśliwy dom" zaprosił Chorosińskich w roli ekspertów od trwałych związków. Atmosfera w studiu była podniosła, niemal nabożna, a prowadzący słuchał z uwagą, gdy para aktorów wyjaśniała telewidzom, jak dbać o relację w trudnych czasach. Michał Chorosiński zaczął ostrożnie, wrzucając do rozmowy nieco teologii — cytował papieża, który miał powiedzieć, że do trwania w małżeństwie potrzebne są regularna komunia i rachunek sumienia. Oraz poczucie humoru. To ostatnie chyba się przydało.
Dominika Chorosińska rozwinęła wątek, tłumacząc, że najczęstszym punktem zapalnym w młodych małżeństwach są narodziny dziecka — matka skupia się na noworodku, a mąż czuje się zaniedbany. Na to ma jednak sprawdzone rozwiązanie.
Każda kobieta, mama powinna sobie karteczkę nad łóżeczkiem przykleić, że najważniejszym mężczyzną w moim życiu jest mąż — poradziła posłanka.
Powiedziała to bez cienia ironii, mimo że jej własna historia rodzinna zawiera epizod, który do tej rady pasuje jak przysłowiowy kwiatek do kożucha.
Dominika i Michał Chorosińscy są razem od studiów, mają pięcioro dzieci. W trakcie małżeństwa doszło jednak do przerwy — posłanka miała romans z innym mężczyzną, z którego urodził się syn. Sama tłumaczyła w kolorowej prasie, że jej odejście było "krzykiem rozpaczy", a mąż w tamtym czasie "nie podgrzewał miłości". Po narodzinach dziecka zdecydowała się wrócić do domu. Michał Chorosiński uznał chłopca za własnego syna — i, jak podają media, sam później "zrehabilitował się" jednorazową przygodą na boku.
SPRAWDŹ: Dominika Chorosińska błaga o pomoc: PROSZĘ O MODLITWĘ I WSPARCIE FINANSOWE
Uzbrojeni w takie doświadczenie, para postanowiła podzielić się receptą na małżeński sukces z widzami katolickiej stacji.
Internauci zareagowali dokładnie tak, jak można się było spodziewać. Pod komentarzami i zapowiedziami programu posypały się gorzkie riposty: "Mistrzyni hipokryzji", "Ideał wierności...", "Co za obłuda". Wielu komentujących pytało wprost, jakim prawem para, która sama przeszła przez zdrady i ma pozamałżeńskie dziecko, teraz poucza innych o "wygrywaniu małżeństwa". Nikt nie kwestionował prawa Chorosińskich do rozmowy o rodzinie — kwestionowano ton, w jakim to robili: bez cienia autoironii, z pełnym moralizatorskim przekonaniem.

Dominika Chorosińska, Michał Chorosiński, fot. Facebook.com

Michał Chorosiński, Dominika Chorosińska, fot. KAPiF

Michał Chorosiński, Dominika Chorosińska, fot. KAPiF
Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Komentarze