Reklama

Jakimowicz i Popek zaliczyli wpadkę na wizji

29/08/2022 06:00

Nie dość, że znana prezenterka odważyła się poprowadzić program z jednym z najbardziej nielubianych celebrytów, to przy okazji zaliczyła wyjątkowo kuriozalną wpadkę.

Jarosław Jakimowicz jest jedną z tych osób, które mają zdecydowanie złą opinię w medialnym świecie. Odkąd stał się pracownikiem TVP, co rusz media wywlekają jego kolejne brudne sprawy z przeszłości, o których z resztą pisał w swojej autobiografii. To niejasne sytuacje z jego przeszłości związane z handlem dziećmi i okradaniem grobów. Później pojawiła się też sprawa rzekomego gwałtu.

Sam celebryta swoim zachowaniem również nie przysparza sobie chluby. Często obraża użytkowników mediów społecznościowych, rzucając w ich kierunku stekami wulgaryzmów. Jedną z internautek nazwał na przykład "brzydką, brudną, zapyziałą świnią".

Reklama

Nie odpuszcza również swoim dawnym kolegom. Kiedy Paweł Deląg, z którym wystąpił w "Młodych wilkach", nie chciał skomentować jego telewizyjnej kariery, zarzucił mu, że jest... gejem i zagroził ujawnieniem listy rzekomych kochanków.

O Jarosławie Jakimowiczu stało się głośno, kiedy po peanie pochwalnym na cześć Antoniego Macierewicza dostał pracę w TVP Info. Prowadzi tam weekendowy program "W kontrze". Przez dłuższy czas drugą prowadzącą była Magdalena Ogórek, która jednak przed kilkoma miesiącami zrezygnowała z uczestniczenia w programie. Nie ukrywała, że nie potrafi porozumieć się ze swoim redakcyjnym kolegą.

Reklama

Zawodowo stawiane są przed nami różne wyzwania i trzeba im sprostać, natomiast prawdą jest, że od końca grudnia nie pojawiam się w programie "W kontrze". Myślę, że dla widzów naszego programu nie jest żadną tajemnicą, że mówimy zupełnie innymi językami. Prezentujemy też może inne postawy naszego dialogu z widzami. Więcej nie mogę powiedzieć, ponieważ obowiązuje mnie pewien kanon kultury korporacyjnej - wyznała w rozmowie z "Super Expressem".

 

Jakimowicz i Popek zaliczyli wpadkę na wizji

Magdalenę Ogórek na jakiś czas zastąpiła Agnieszka Oszczyk, a teraz razem z kontrowersyjnym celebrytą za stołem prezenterskim zasiadła Anna Popek. I od razu oboje zaliczyli potężną wpadkę. Jakimowicz chciał nawiązać do informacji z 2015 roku mówiącej o tym, że Angela Merkel otrzymała nagrodę UNESCO za rozwiązanie kryzysu uchodźczego. Pomylił się jednak i stwierdził, że ówczesna kanclerz Niemiec dostała... Pokojową Nagrodę Nobla.

Reklama

Aż się zaparłem mocno na nogach, żeby nie spaść pod ten stół. Wpuszczono półtora miliona ludzi i za tym stoi Angela Merkel i ona za to dostaje Pokojową Nagrodę Nobla… - emocjonował się Jakimowicz.

 

ZOBACZ: Paweł Deląg wymownie o karierze Jakimowicza w TVP. Ten w odwecie oskarżył go o... homoseksualizm!

Wtórowała mu Popek, która widocznie uwierzyła na słowo swojemu koledze.

Pokojowa Nagroda Nobla może być o tyle kłopotliwa, że za chwilę może się okazać, że to ona [Merkel - przyp. red.] jest przyczyną tego problemu, jaki jest na Ukrainie - stwierdziła.

Reklama

Z błędu wyprowadził obojga wyprowadził gość programu - minister edukacji Przemysław Czarnek.

fot. TVP Info, Instagram/annapopek_official, jaroslaw.jakimowicz

Obserwuj nas na Obserwuje nas na Google NewsGoogle News

Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!

Reklama

Komentarze opinie

Podziel się swoją opinią

Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.

Najnowsze rolki



Reklama
Reklama
Najnowsze wiadomości