Ryszard Rynkowski nie dokończył występu w Pruszkowie, a następnie odwołano zaplanowane na następny dzień wydarzenie z jego udziałem w Tomaszowie Mazowieckim. Doświadczony przez życie artysta miał wyraźne problemy z poruszaniem się. "Nie chcę się rozczulać nad sobą, ale dostałem dużą pałką po łbie, tak to nazwę" - przyznał.

To nie był dobry rok dla Ryszarda Rynkowskiego. W czerwcu, jadąc na festiwal w Opolu, spowodował kolizję samochodową, będąc pod wpływem alkoholu. We wrześniu niespodziewanie zmarła żona piosenkarza, Edyta Rynkowska, z którą artysta ma 18-letniego syna.
W sobotę 31 stycznia Ryszard Rynkowski wystąpił po raz pierwszy po długiej przerwie. Koncert odbył się w centrum kultury w Pruszkowie. Podczas występu nie czuł się dobrze, nie dało się ukryć, że miał problemy z poruszaniem się.
Trochę gorzej chodzę, bo mam tutaj taki kawałek metalu, w środku... W związku z tym trochę wolniej chodzę i nie jest to sprawa ta, która czeka na mnie w sądzie, broń Boże - powiedział w pewnym momencie.
Reklama
Następnie szczerze wyznał, że przeżywa trudny okres w swoim życiu.
Cieszę się z tego, że ten rok się skończył. Mam nadzieję, że już nic gorszego spotkać mnie nie może. To jest pierwszy koncert, jaki gram dla publiczności. Nie chcę się rozczulać nad sobą, ale dostałem dużą pałką po łbie, tak to nazwę. To jest coś, co mnie bardzo powaliło. Przepraszam, że o tym mówię, ale jest mi ciężko - wyznał.
Następnie mówił o największym darze, jaki dostał od losu, nawiązując przy tym do swojej znanej piosenki.
Czas to jest taki dar, dar losu, który pozwala przetrwać, pozwala zapomnieć. Ja nie wiem, czy ja potrafię zapomnieć, ale chciałbym wam powiedzieć, że to jest największy dar. Dbajcie o to, dbajcie o każdą chwilę swojego życia, bo czas to jest tylko to, co dostajemy od Pana Boga. Każdy z nas to otrzymał, ale nikt nie wie, ile to będzie trwało.
Nie zdołał jednak dokończyć występu. Po godzinie z trudem zszedł ze sceny i opuścił budynek. Następnego dnia miał wystąpić w Tomaszowie Mazowieckim, jednak koncert został odwołany. Sprawę postanowił wyjaśnić menadżer wokalisty, Bogdan Zep.
Emocje wzięły górę, duży stres się pojawił, bo to pierwszy występ po przerwie. Rysiek miał wcześniej próbę, po niej wszystko się nasiliło, wróciły wspomnienia, bo zawsze towarzyszyła mu żona… Ciśnienie skoczyło, zestresował się, pojawiły się zawroty głowy, lekarz zalecił odpoczynek, stąd decyzja, że dzisiejszy koncert się nie odbędzie, ale będziemy się starać, by został przełożony - zapewnił menadżer w rozmowie z "Faktem".
Wiadomo już, że Ryszard Rynkowski wystąpi w Tomaszowie Mazowieckim w innym terminie.

Ryszard Rynkowski, fot. KAPiF

Ryszard Rynkowski, fot. KAPiF

Edyta Rynkowska, Ryszard Rynkowski, fot. KAPiF
Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Komentarze