Reklama

Mandaryna o festiwalu w Sopocie. Pogodziła się z sopocką porażką: Nie chcę nikomu niczego udowadniać, ja już się nie ścigam

01/11/2019 07:00

Mandaryna nie chce więcej rozpamiętywać swojego fatalnego występu podczas festiwalu sopockiego sprzed lat, który zrujnował jej muzyczną karierę. Teraz występuje w kameralnych miejscach, tańczy, wychowuje swoje dzieci i cieszy się miłością partnera.

W 2005 roku Mandaryna wystąpiła podczas Sopot Festival i zaśpiewała słynny hit "Ev’ry Night". Występ okazał się katastrofą i odbił się negatywnie na dalszej karierze wokalistki. Tak artystka wspominała ten czas po latach w wywiadzie dla Wideoportalu:

Musiałam poukładać własną głowę, bo to nie do końca jest proste zderzyć się z czołgiem i otrząsnąć się, iść dalej. Musiałam po drodze poukładać siebie, znaleźć się i znaleźć swoje życie na nowo.

Reklama

Marta niedługo potem zrezygnowała z kariery muzycznej i zajęła się przede wszystkim prowadzeniem swojej sieci szkół tańca. Prywatnie zaś wychowywała dwójkę dzieci, które ma z Michałem Wiśniewskim - Fabienne i Xaviera.

W najnowszej rozmowie z Wideoportalem przyznała, że nie obawiała się sopockiej Opery Leśnej, która przecież kojarzyła się z jej sromotną porażką. W następnych latach wielokrotnie tam wracała, aby występować dla swoich wiernych fanów.

Prawdę mówiąc, dokładnie rok po tym nieszczęsnym Sopocie stanęłam na deskach sopockich na festiwalu TOPtrendy i w zasadzie można sobie obejrzeć tamten występ. Ale ja już wielokrotnie potem stawałam deskach Opery sopockiej, natomiast może nie telewizyjnie.

Reklama

ZOBACZ: Mandaryna o swoim związku z Pawłem Wójcickim: Jestem szczęśliwa i spełniona

Obecnie Mandaryna jest w zupełnie innym miejscu niż wówczas. Nie goni już za karierą muzyczną. Jest zakochana w swoim partnerze Pawle Wójcickim i cieszy się tym, co obecnie robi.

Ale ja już nie chcę nikomu niczego udowadniać, ja już się nie ścigam. Jest mi w sumie dobrze tam, gdzie jestem. Gram miłe, fantastyczne koncerty, głównie w klubach. I to jest fajne - zapewniła.

Nie wraca już pamięcią do występu, który miał być jednym z najważniejszych w jej życiu, a okazał się kompletną klapą.

Reklama

To było tak dawno temu. Kto by to pamiętał - stwierdziła.

fot. MWmedia, Instagram/marta.mandaryna

Obserwuj nas na Obserwuje nas na Google NewsGoogle News

Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!

Reklama

Komentarze opinie

Podziel się swoją opinią

Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.

Najnowsze rolki



Reklama
Reklama
Najnowsze wiadomości