Reklama

Małgorzata Halber w szpitalu psychiatrycznym: Jest to straszne!

31/05/2022 06:00

Znana prezenterka telewizyjna nie ukrywa, że ma poważne problemy. Przekazała, że zapisała się na leczenie do placówki psychiatrycznej. Opisała przy tym stan polskich ośrodków. Różnica pomiędzy szpitalami prywatnymi i publicznymi jest kolosalna.

Małgorzata Halber od dziecka pracowała w mediach. Najpierw występowała w programie "5-10-15", zaś później udzielała się jako prezenterka w telewizji muzycznej VIVA. Nikt z widzów nie zdawał sobie sprawy, że poza kamerami przeżywa prawdziwe katusze. Dopiero po wielu latach przyznała się do tego, że jest uzależniona od narkotyków i alkoholu. Cierpi również na depresję. Obecnie jest pacjentką ośrodków psychiatrycznych.

 

Małgorzata Halber w szpitalu psychiatrycznym

Na Facebooku poinformowała, że przebywa w prywatnym szpitalu psychiatrycznym, w którym próbuje dojść do siebie.

Reklama

Po półtora miesiąca siłowania się z tym, czy jestem w stanie wstać czy nie, leżeniu przy zasłoniętych zasłonach i absolutnym festiwalu nienawiści do samej siebie, położyłam się do szpitala psychiatrycznego. Prywatnego - rozpoczęła swój obszerny wpis.

Wcześniej leczyła się w placówce publicznej. Tym razem opiekująca się nią psychiatra zdecydowanie poleciła jej placówkę prywatną.

Popatrzyła wtedy na mnie i powiedziała: "Pani będzie miała w prywatnym lepszą opiekę. Naprawdę, jeśli to nie jest kwestia pieniędzy, tylko jakieś etyczne opory, to proszę się kłaść". Posłuchałam jej wtedy, chociaż czułam się z tym źle. Czułam, że ja nie chcę być lepsza. Nie tam, żeby jednoczyć się z ludem (znam takie osoby, które mają takie fantazje i w ogóle romantyzują inną klasę społeczną) tylko dlatego, że to jest NIESPRAWIEDLIWE.

Reklama

 

ZOBACZ: Dramat gwiazdy "5-10-15": Jestem alkoholiczką i narkomanką

Jak łatwo się domyślić, różnica pomiędzy kliniką państwową i prywatną jest ogromna.

Leżałam w państwowym szpitalu. Na materacu na korytarzu, w stołówce między gabinetem zabiegowym a palarnią. Lekarz pytał mnie w obecności dziesięciu stażystów: "Jak się pani dzisiaj czuje?", zapisywał i szedł dalej. O psychologu to może nawet nie będę wspominać.

Przekazała, że na wizytę u psychiatry dziecięcego w warszawskim szpitalu prywatnym oczekuje się trzy miesiące. Natomiast jej znajoma z nerwicą lękową na konsultację terapeutyczną w ośrodku państwowym czeka już czwarty rok. Na koniec zaznaczyła, że sytuacja publicznej opieki psychiatrycznej w Polsce jest na skandalicznym poziomie.

Reklama

Ile to jeszcze będzie trwać? Czy zawsze? Czy k*rwa naprawdę nie można by było budżetu państwa ustalać tak, że w jednym roku na edukację i służbę zdrowia, dwa sektory, które naprawdę powinny niwelować nierówności społeczne, że w jednym roku tyle, co na zbrojenia, poszłoby właśnie na służbę zdrowia?

Zaapelowała o to, aby Wielka Orkiestra Świątecznej Pomocy tym razem zorganizowała zbiórkę pieniędzy na psychiatrię dziecięcą, która znajduje się w opłakanym stanie.

Reklama

fot. Facebook.com/Małgorzata Halber, Instagram/mroczny_msciciel, YouTube.com

Obserwuj nas na Obserwuje nas na Google NewsGoogle News

Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!

Reklama

Komentarze opinie

Podziel się swoją opinią

Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.

Najnowsze rolki



Reklama
Reklama
Najnowsze wiadomości