Reklama

Krzysztof Baranowski o stanie zdrowia Bogumiły Wander: Z trudnością kontaktuje się ze światem

17/01/2022 05:57

Mąż 78-letniej prezenterki przekazał, że jego przebywająca w specjalistycznym ośrodku żona ma coraz większe problemy z pamięcią. Kapitan zamierza wypłynąć w rejs, ale zapewnia, że nie jest to ucieczka od gnębiących go problemów.

Bogumiła Wander w okresie PRL-u była jedną z największy ikon polskiej telewizji. Piękna, elegancka i elokwentna wręcz błyszczała na srebrnym ekranie i nieodzownie zachwycała zarówno panów, jak i panie. W latach 80 ubiegłego wieku związała się z kapitanem żeglugi morskiej Krzysztofem Baranowskim.

W 2000 roku oboje zamieszkali w pięknej willi w Konstancinie, gdzie przeżyli wiele wspaniałych lat. Jednak w 2018 roku dziennikarze na jednej z imprez show-biznesowych zauważyli, że pani Bogumiła nosi przy sobie karteczkę z numerem telefonu. Zaczęto podejrzewać, że cierpi na chorobę Alzheimera. Jej stan szybko się pogarszał. Prezenterka musiała przeprowadzić się do ośrodka opiekuńczo-rehabilitacyjnego specjalizującego się w opiece nad osobami starszymi.

Reklama

Jej mąż, aby mieć finanse na leczenie żony, sprzedał dom i przeniósł się do małego mieszkania.

Taka jest prawda i całe szczęście. Wprawdzie górka już się kończy, ale to było niezbędne, nie mówiąc o tym, że taka piękna willa dla jednego człowieka to jest za dużo i za duże wydatki, także bardzo jestem szczęśliwy z małego mieszkanka - wyznał w rozmowie z Dorotą Wellman.

 

Krzysztof Baranowski o stanie zdrowia Bogumiły Wander

Niestety pani Bogumiła ma coraz większe problemy z pamięcią. Rozmawia z mężem, ale często go nie poznaje.

Rozmawiamy ze sobą, chociaż jest to rozmowa bez kontaktu. Jest w dobrej formie fizycznej, jest pod opieką lekarzy, ale z trudnością kontaktuje się ze światem, także odwiedzam ją tak często, jak jest to możliwe. Nic więcej nie mogę zrobić - przyznał ze smutkiem.

Reklama

 

ZOBACZ: Bogumiła Wander przebywa w domu opieki. Nie ma świadomości, że była gwiazdą

Kapitan zamierza wypłynąć w swój kolejny samotny rejs na swoim dawnym, wyremontowanym jachcie "Polonez", na którym przed laty opłyną kulę ziemską. Ma 84 lata, ale twierdzi, że jest w dobrej formie. Niedługo wybiera się na Wyspy Kanaryjskie, aby w maju wyruszyć na szerokie wody.

Wypływając, ja nie uciekam. Samotna żegluga to nie jest ucieczka od rzeczywistości, tylko wyjście naprzeciw wyzwaniu, które ma się we krwi - zapewnił kapitan.

Reklama

fot. Instagram/born_in_the_prl, TVN/screen, YouTube.com/screen

Obserwuj nas na Obserwuje nas na Google NewsGoogle News

Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!

Reklama

Komentarze opinie

Podziel się swoją opinią

Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.

Najnowsze rolki



Reklama
Reklama
Najnowsze wiadomości