Reklama

Tatiana Okupnik ma EDS: Kości zaczęły pękać na potęgę

25/05/2021 06:57

Jedna z najpopularniejszych polskich piosenkarek wyznała w telewizji, że choruje na rzadką, ciężką przypadłość, która nie pozwala jej normalnie funkcjonować. Chorobę wykryto u niej dopiero niedawno. Teraz już wie, z czym zmaga się niemal przez całe swoje życie.

Tatiana Okupnik zdobyła ogromną popularność jako pierwsza wokalistka zespołu Blue Cafe. Później z powodzeniem kontynuowała karierę solową. W 2013 roku wyszła za mąż za menadżera Marcina Gortata - Michała Micielskiego i wraz z mężem zamieszkała w Stanach Zjednoczonych. Urodziła dwójkę dzieci - Matyldę i Tymona.

 

Tatiana Okupnik ma EDS

O trudnym porodzie opowiadała na Instagramie. Tatiana nie ukrywa, że w życiu zmagała się z problemami zdrowotnymi. Przyznała, że cierpi na zespół Ehlersa-Danlosa, w skrócie EDS. To grupa chorób genetycznych charakteryzującą się nadmierną wiotkością stawów, delikatną oraz hiperelastyczną skórą.

Reklama

 

To jest choroba tkanki łącznej, która jest wszędzie - bo to i układ nerwowy, stawy, kości, mięśnie, żyły. Dlatego bardzo trudno ją zdiagnozować. Dopiero w zeszłym roku sama doszłam do tego, że to jest to - ujawniła piosenkarka w rozmowie z Dorotą Wellman w "Dzień dobry TVN".

 

Objawy nasiliły się u niej po porodzie.

Kości zaczęły pękać na potęgę. Ciągle coś się zwichnęło, jakieś operacje - opisywała.

 

Lekarze wykryli u niej chorobę dopiero po... 42 latach. Na początku nie wiedziała, że jest chora, ani jak poważny jest jej stan.

Reklama

 

W dzieciństwie to nie było takie dziwne, bo dzieciaki są giętkie i gibkie. Trafiłam do szkoły baletowej i nie miałam problemu ze szpagatami, innymi rzeczami. Natomiast dość szybko się męczyłam. Pamiętam, że jak miałam 10 lat, wracałam do domu powłócząc nogami, bo bolały i nie miałam siły. To było nietypowe.

ZOBACZ: Tatiana Okupnik pokazała drastyczne zdjęcia po porodzie: Nie chcę współczucia!

 

Ojciec wokalistki również zmagał się z podobnymi dolegliwościami.

Jak byłam mała i ktoś dzwonił, to się pytał: "Kto jest w szpitalu – Krzysiek czy Tańka?". My z tatą spotykaliśmy się na korytarzu ja z nogą w gipsie, tata – ręką. Założyłam sobie, że po prostu mam słabsze kości. Nie wiedziałam na przykład, że mam pękniętą kość łonową, udową, ale czułam. Natomiast to nie wychodzi na rentgenie, bo to pęknięcia powierzchniowe, w moim przypadku, ale boli jak cholera.

Reklama

 

Tatiana obawia się o swoje dzieci. Bacznie je obserwuje, ale na szczęście nie wykazują one podobnych dolegliwości do tych, na które ona sama cierpiała w dzieciństwie.

fot. screen/Dzień dobry TVN, Instagram/tatianaokupnik

Obserwuj nas na Obserwuje nas na Google NewsGoogle News

Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!

Reklama

Komentarze opinie

Podziel się swoją opinią

Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.

Najnowsze rolki



Reklama
Reklama
Najnowsze wiadomości