Kilka miesięcy po rozstaniu z żoną Marią Prażuch-Prokop życie uczuciowe Marcina Prokopa ponownie budzi zainteresowanie mediów. Według "Życia na gorąco" prezenter od pewnego czasu potajemnie spotyka się z kobietą związaną z branżą medialną, którą zna od lat z pracy.
Marcin Prokop przez ponad dwie dekady tworzył związek z Marią Prażuch-Prokop, z którą ma córkę Zofię. W kwietniu 2026 roku para oficjalnie poinformowała o rozstaniu, podkreślając, że małżonkowie rozeszli się bezkonfliktowo. Od tamtej pory życie prywatne prezentera regularnie wraca na łamy prasy plotkarskiej — tym razem za sprawą doniesień o nowej relacji.
Według informatora cytowanego przez "Życie na gorąco" związanego ze stacją TVN, Prokop od kilku miesięcy nie jest już singlem. Nowa partnerka ma być jego rówieśniczką 49-latka, choć — jak twierdzi źródło — wygląda znacznie młodziej.
Marcin od kilku miesięcy z kimś się spotyka. Są rówieśnikami, choć partnerka Marcina wygląda na dużo młodszą. Świetnie się rozumieją, bo oboje są ludźmi mediów. Oboje też kochają podróże, historię i dobre kino.
Magazyn nie ujawnił tożsamości kobiety, ale zasugerował, że chodzi o osobę o wysokiej pozycji zawodowej w branży.
SPRAWDŹ: Marcin Prokop po 20 latach rozstał się z żoną: KONIEC WSPÓLNEGO ŚWIATA
Para ma robić wszystko, by relacja jak najdłużej pozostała nie ujawniona przez paparazzi.
Marcin i jego ukochana chcą jak najdłużej utrzymać swój związek w tajemnicy. Cenią sobie prywatność i normalne życie bez paparazzich na karku" — przekazał informator tygodnika, dodając, że gdy związek w końcu ujrzy światło dzienne, ma wywołać "prawdziwą sensację.
Reklama
Ani Marcin Prokop, ani domniemana partnerka nie odnieśli się dotąd publicznie do tych doniesień, w związku z czym cała sprawa pozostaje na razie na etapie medialnych spekulacji, niepotwierdzonych przez żadną ze stron. Była żona prezentera, jak wynika z najnowszych doniesień, również miała znaleźć nową miłość.

Marcin Prokop, fot. KAPiF

Marcin Prokop, fot. KAPiF

Marcin Prokop, fot. KAPiF
Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Komentarze