Reklama

Elżbieta Zapendowska traci wzrok

11/10/2023 19:30

Znana nauczycielka śpiewu przekazała niepokojące informacje na temat swojego stanu zdrowia. Gwałtownie traci wzrok i w ocenie lekarzy nie ma szansy, żeby jej stan się polepszył. Nie ukrywa, że jest jej ciężko, nie może już sama funkcjonować i wymaga stałej opieki.

Przez lata szkolenie u Elżbiety Zapendowskiej przeszła rzesza adeptek i adeptów wokalistyki z całej Polski. Wszyscy wiedzą, że najbardziej znane piosenkarki, które uczyła to Edyta Górniak i Doda. Później pani Ela zasiadała w jury "Idola" i w rezultacie stała się znana. Podkreślała jednak, że nie lubi zdobytej popularności. Jej żywiołem jest muzyka, a nie telewizja.

Elżbieta Zapendowska traci wzrok

Nieczęsto mówiła o swoim stanie zdrowia, więc niewiele osób zdawało sobie, z czym musi na co dzień się mierzyć. Od wczesnego dzieciństwa cierpi na jaskrę i zaćmę, sukcesywnie tracąc wzrok.

Reklama

Problemy ze wzrokiem mam od szóstego roku życia, a jestem już po siedemdziesiątce. Było oczywiste, że mój wzrok będzie coraz słabszy. Ale co mam z tym zrobić? Cały czas jeżdżę na warsztaty, prowadzę grupę dorosłych ludzi w domu kultury. I jestem w miarę szczęśliwa. Nie można mi pomóc, mam genetyczną wadę wzroku, nic nie da się zrobić. Nie łudzę się. Szkoda pieniędzy, zachodu i w ogóle wszystkiego - powiedziała w rozmowie z "Twoim Imperium".

Niestety, lekarze postawili jednoznaczną diagnozę - wzroku pani Eli nie da się uratować.

Reklama

Nie widzę na jedno oko i pogodziłam się z tym. Nie histeryzuję. Przyzwyczaiłam się do faktu, że tracę wzrok. Ostatnio odwiedziłam poleconą lekarkę i usłyszałam od niej: "Gdyby przydarzyło się to pani jakieś 20 lat temu, operowalibyśmy. Teraz już nie - przyznała w rozmowie z Plejadą.

Wydała fortunę na leczenie, ale nic to nie dało.

Dużo mnie to kosztowało. Za zastrzyk płaciłam dwa tysiące, nic mi nie pomogło. Zrezygnowałam, stwierdziłam, że trzeba się pogodzić z tym, co zostało dla mnie zaplanowane - przyznała ze smutkiem.

Reklama

Słabnący wzrok niezmiernie przeszkadza nauczycielce w pracy oraz w życiu codziennym.

Gdy traci się wzrok, wszystko jest trudne. Zwłaszcza gdy się pracuje, a ja nadal pracuję. To, że nie widzę twarzy osób, które śpiewają, jest dla mnie potwornym problemem, bo nie widzę emocji, mogę je tylko usłyszeć. W życiu prywatnym często żartuję, że czego nie dowidzę, to sobie "doobrażę".

ZOBACZ: Elżbieta Zapendowska mocno o początkach Dody: Była bezczelna. Zachowywała się nieco wulgarnie

W najnowszym wywiadzie dla Pomponika przyznała, że jest już w takim stanie, że wymaga nieustannej opieki, ponieważ nie można jej już w żaden sposób pomóc.

Reklama

Czuję się z tym normalnie, ponieważ się do tego przyzwyczaiłam i to się dzieje przez tyle lat, że dla mnie to jest proces starzenia się. Już nic w mojej sprawie nie pomoże. Sama funkcjonować już nie bardzo mogę, ale za to mam paru przyjaciół i paru bliskich ludzi, którzy mnie wspierają w takim życiowym sensie - zapewniła.

fot. KAPiF

Obserwuj nas na Obserwuje nas na Google NewsGoogle News

Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!

Reklama

Komentarze opinie

Podziel się swoją opinią

Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.

Najnowsze rolki



Reklama
Reklama
Najnowsze wiadomości