Reklama

Dominika Chorosińska udawała rozmowę przez telefon. Radomir Wit sprytnie zdemaskował posłankę (WIDEO)

16/06/2026 07:04

Radomir Wit z TVN24 postanowił sprawdzić w najprostszy możliwy sposób, czy posłanka PiS Dominika Chorosińska naprawdę rozmawiała przez telefon, czy tylko udawała. Zadzwonił do niej. Telefon przy jej uchu natychmiast rozbrzmiał. Nagranie ze "Szkła kontaktowego" w ciągu kilku godzin stało się hitem internetu.

Dominika Chorosińska udawała rozmowę przez telefon. Radomir Wit sprytnie zdemaskował posłankę (WIDEO)

Sejmowy korytarz to specyficzne miejsce. Politycy i dziennikarze mijają się tu kilka razy dziennie, a każde nagranie może w mgnieniu oka stać się tematem numer jeden w mediach społecznościowych. Taktyka "zajętego telefonu" jest na tych korytarzach znana od lat. Polityk, który chce uniknąć pytań reportera, przystawia telefon do ucha i przyspiesza kroku, sugerując, że prowadzi pilną rozmowę. Zwykle działa. Tym razem nie odniosło skutku.

"Przepraszam, telefon pani dzwoni"

Radomir Wit, reporter TVN24, podszedł do posłanki PiS Dominiki Chorosińskiej na sejmowym korytarzu z zamiarem zadania kilku pytań. Posłanka szła szybkim krokiem z telefonem przy uchu, sprawiając wrażenie zajętej rozmową. Wit zdecydował się na prosty eksperyment: zadzwonił do niej. Efekt był natychmiastowy, jak opisał sam w nagraniu opublikowanym w "Szkle kontaktowym".

Reklama

Przepraszam, telefon pani dzwoni - zwrócił uwagę polityczce.

Posłanka wyraźnie zdenerwowana odsunęła telefon od ucha. Wit dopytał wprost. Odpowiedź Chorosińskiej wprawiła internautów w osłupienie.

To pani udawała, że rozmawia?

Nie, właśnie chciałam się dodzwonić, próbowałam się dodzwonić.

No nie. Dzwoni pani teraz. Ja do pani dzwonię, prawdę powiedziawszy, bo chciałem sprawdzić, czy pani udaje czy nie. Chciałem porozmawiać.

Chorosińska nie zatrzymała się i oddaliła korytarzem bez dalszego komentarza. Krótkie nagranie trafiło na profil "Szkła kontaktowego" na platformie X z podpisem: "Czy politycy udają, że rozmawiają przez telefon?". W kilka godzin zdobyło setki tysięcy wyświetleń.

Reklama

SPRAWDŹ: Dominika Chorosińska błaga o pomoc: PROSZĘ O MODLITWĘ I WSPARCIE FINANSOWE

Posłanka tłumaczy. Wit: "No więc po co to wszystko?"

Chorosińska po viralowym rozprzestrzenieniu się nagrania zaprzeczyła, że udawała rozmowę. Reporter nie odpuszczał i nagrał kolejny materiał komentujący całą sprawę. Podsumował ją zwięźle, jak przyznał w nagraniu opublikowanym po sprawie.

Chodzi o to, że jak się to wszystko wysypało, to sobie porozmawialiśmy. I wyszła merytoryczna rozmowa. No więc po co to wszystko? - zapytał.

Sprawa Chorosińskiej szybko wyszła poza polityczny kontekst i stała się memem komentującym całą klasę polityczną. Internauci zwracali uwagę, że taktyka "zajętego telefonu" jest standardowym elementem parlamentarnego survival guide i że posłanka miała po prostu pecha. Lub zbyt powolne połączenie.

Reklama

Dominika Chorosińska, fot. Instagram

Radomir Wit, fot. KAPiF

Dominika Chorosińska, fot. KAPiF

Radomir Wit, fot. KAPiF

Obserwuj nas na Obserwuje nas na Google NewsGoogle News

Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!

Źródło: swiatgwiazd.pl / eska.pl Aktualizacja: 16/06/2026 17:55
Reklama

Komentarze opinie

Podziel się swoją opinią

Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.

Najnowsze rolki



Reklama

Wideo Wideoportal.TV




Reklama
Najnowsze wiadomości