W podcaście "Business Misja" Doda mówiła o zarobkach bez zbędnych ceregieli. Post sponsorowany: 100-150 tys. złotych. Roczna współpraca: milion. Koncert firmowy: 150 tys. za 15 minut. A partner? Ma zarabiać tyle samo co ona. Prosimy nie przeliczać.
W podcaście "Business Misja" Doda postanowiła zagrać w otwarte karty. Nie tylko opowiedziała o filozofii prowadzenia własnej marki, ale też bez owijania w bawełnę wyłożyła swój cennik — od posta sponsorowanego po wymagania wobec przyszłego partnera. I wyszło na to, że wszystkie te rzeczy łączy jeden wspólny mianownik: spora suma z wieloma zerami.
Piosenkarka ma prawie 2,3 miliona obserwatorów na Instagramie i traktuje ten kanał jak własny newsletter, nie jak tablicę ogłoszeniową. Za roczną współpracę z marką bierze milion złotych, za pojedynczy post od 100 do 150 tysięcy. Przyjaciele dostają u nie miejsce za darmo. Wszystkich innych obowiązuje cennik.
Ja za pół roku biorę pół miliona złotych, za rok biorę milion złotych. Za posta od 100 do 150. Dla przyjaciół robię za darmo. Nie biorę dużo zleceń, ponieważ nie chciałabym, żeby mój Instagram był słupem reklamowym — zdradziła.
Przy okazji ujawniła też stawki za koncerty na imprezach firmowych. I poinformowała, że istnieje jeden scenariusz, w którym żadna kwota jej nie przekona.
Musi być na to ich stać. Nie gram koncertów za mniej niż 150 tysięcy za 15 minut — stwierdziła.
Na pytanie o wesela i urodziny odpowiedziała krótko.
Nie, nawet jakby miał milion, to nie gram po urodzinach ani imieninach, ani weselach.
SPRAWDŹ: Doda ma nowego ukochanego. Kazała podpisać mu zaskakujący dokument
Kiedy rozmowa zjechała na temat związków, artystka nie zamierzała obniżać poprzeczki. Odpowiadając na pytanie, czy 10 tys. miesięcznie to wystarczający zarobek partnera, powiedziała wprost.
Ja chciałabym, żeby taki mężczyzna zarabiał tyle samo co ja, więc nie może być to 10 tysięcy. Chcę mieć różne spontaniczne pomysły, żebyśmy mogli sobie pojechać w różne strony świata, żeby go w żaden sposób to nie blokowało — to myślę, że to jest 4-5 dych miesięcznie."
Reklama
Cztery-pięć dych, czyli 40-50 tysięcy złotych netto miesięcznie. Tyle ma zarabiać jej wymarzony partner. Nie dlatego, że liczy jego pieniądze, lecz — jak podkreśliła — bo nie chce, by musiał się wstydzić ani kalkulować przy wspólnym stoliku w restauracji. Panowie, wiecie, co macie robić.

Doda, fot. KAPiF

Doda, fot. KAPiF

Doda, fot. KAPiF

Doda, fot. Instagram
Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Komentarze