Reklama

Barbara Kurdej-Szatan zaatakowana na ulicy

09/10/2023 18:24

Aktorka przekazała, że stała się ofiarą agresji na ulicy w momencie, kiedy chciała wraz z dziećmi wsiąść do swojego samochodu. Nie ukrywa, że od czasu afery związanej z jej wypowiedzią o Straży Granicznej rozpętał się wobec niej niesamowity hejt, nie tylko w internecie, ale również szerzony przez telewizję publiczną.

Barbara Kurdej-Szatan po pamiętnym skandalu związanym z jej wpisem na temat Straży Granicznej przeżywa ciężkie chwile. Straciła niemal wszystkie kontrakty zawodowe i często jest blokowana zawodowe. Niedawno przekazała informacje o seniorce, która została uderzona w twarz w centrum Warszawy za to, że miała przypięte biało-czerwone serduszko noszone podczas kampanii wyborczej przez przedstawicieli oraz zwolenników Koalicji Obywatelskiej.

Barbara Kurdej-Szatan zaatakowana na ulicy

Choć od kontrowersyjnego wpisu Kurdej-Szatan o pogranicznikach minęły już niemal dwa lata, artystka wciąż mierzy się z falą hejtu zarówno w internecie, jak i na antenach TVP.

Reklama

Dostawałam e-maile z pogróżkami, wiadomości na Instagramie. Dużo tego było. Cała ta nagonka... Byłam w "Wiadomościach" pokazywana, prezentowano mój wpis bez kontekstu i tłumaczenia, dlaczego tak zareagowałam, bo zareagowałam tak, a nie inaczej, widząc kobiety z dziećmi. (...) Dostawałam też hejt od kobiet, ale najwięcej było go z fejkowych kont i grup hejterskich, które są opłacane za pieniądze z naszych podatków. To jest przerażające, że żyjemy w kraju, w którym płaci się ludziom za szerzenie nienawiści - mówiła w wywiadzie na kanale Ładne Bebe.

ZOBACZ: Barbara Kurdej-Szatan smutno o niskich zarobkach: Kwestie finansowe nadal martwią

Reklama

Opisała również zajście, do jakiego doszło na ulicy, kiedy wraz z dziećmi wsiadała do samochodu. Wówczas podeszła do niej kobieta, która zaatakowała ją słownie w wyjątkowo wulgarny sposób.

Była sytuacja, kiedy wchodziłam do samochodu z dziećmi, wkładałam Henia do fotelika dziecięcego, Hania jeszcze nie zdążyła wsiąść. Przechodziła kobieta, która zaczęła mnie wyzywać. Młoda dziewczyna, dość dziwnie wyglądała. Była godz. 22. Szła w samej bluzie, miała długie rude włosy. I zaczęła mnie wyzywać, nawet się nie zatrzymała, tylko szła. Krzyczała do mnie. Chciałam z nią porozmawiać, bo stanęłam jak wryta. Mówię: »proszę pani«, ale po prostu przeszła, zwyzywała mnie przy dzieciach i poszła - opisywała wyraźnie poruszona aktorka.

Reklama

fot. Instagram, KAPiF

Obserwuj nas na Obserwuje nas na Google NewsGoogle News

Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!

Reklama

Komentarze opinie

Podziel się swoją opinią

Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.

Najnowsze rolki



Reklama
Reklama
Najnowsze wiadomości