Reklama

Syn Zenka Martyniuka spędził Wielkanoc w areszcie. Jego mama ma dość zamieszania!

15/04/2020 06:57

Daniel M. miał namiastkę świąt w areszcie, w którym obecnie przebywa. Tymczasem Danuta Martyniuk po kłótni z internautami usunęła swoje konto na Facebooku.

Daniel M. od dawna sprawia kłopoty rodzicom. Jednak tym razem 30-latek przesadził tak bardzo, że został zamknięty w policyjnym areszcie. Z tym faktem nie mogła pogodzić się jego mama Danuta Martyniuk, która z pewnością wolałaby, aby jej syn spędził święta z całą rodziną.

Niedawno wrócił z samochodowej wyprawy do Holandii oraz Niemiec. Po powrocie powinien poddać się 14-dniowej kwarantannie. Jednak trudno było mu się z tym pogodzić. Wolał prowadzić życie tak, jakby zagrożenie koronawirusem w ogóle nie istniało.

Reklama

Co najmniej dwukrotnie jeździł swoim autem, chociaż już dawno stracił prawo jazdy. Wprowadził również w błąd policjantów, którzy próbowali go skontrolować. Kiedy funkcjonariusze patrolu zadzwonili do niego, udawał, że bierze prysznic. Jednak zaraz potem został przyłapany, jak wbiegał do klatki schodowej apartamentowca, w którym mieszka.

Stwierdził później, że "ma gdzieś całą kwarantannę". Sąd Rejonowy w Białymstoku nałożył na niego 30-dniowy areszt, grzywnę w wysokości 10 tysięcy złotych oraz 8 mandatów po 500 złotych każdy.

Reklama

Daniel spędził więc Wielkanoc w areszcie, w którym trzymany jest odpowiedni rygor. Musiał wstać na godzinę 7 rano, aby spożyć posiłek.

Na wielkanocne śniadanie podano żurek z jajkami, bigos oraz sałatkę jarzynową. Do celi przyniesiono też wędliny, kiełbasy, schab i inne przysmaki. I to zarówno na śniadanie, jak i na obiad i kolację - podał "Super Express".

Mama delikwenta, Danuta Martyniuk, z początku nie uwierzyła w doniesienia o synu. Potem, jak prawdziwa lwica, wdała się w obronę syna, odpisując na komentarze internautów na facebookowym profilu iSokolka.eu.

Reklama

Pozamykajcie te mordy - napisała zdenerwowana żona Zenka Martyniuka.

ZOBACZ: Danuta Martyniuk wulgarnie do krytykujących jej syna: Pozamykajcie te mordy!

Później nieco stonowała swoje wypowiedzi. Pisała, że przecież jej syn nikogo nie naraził na koronawirusa, ponieważ poprzez przeprowadzone testy nie stwierdzono u niego infekcji. Napisała również, że jako matka zawsze będzie brała go w obronę.

Serce matki jest zawsze przy dziecku, jakie by nie było i Kocham go całym sercem. Dziękuję ludziom, którzy nas wspierają i piszą dla nas pozytywne komentarze, podtrzymują nas na duchu. A ci, którzy nam wbijają nóż w serce to tacy sami bandyci, jak media, jak pewien policjant z Białegostoku.

Reklama

Jednak wokół sprawy zrobił się tak duży szum, że pani Danuta usunęła najpierw swoje wpisy, a potem całe swoje konto na Facebooku. W internecie jednak nic nie ginie, więc i tak jej komentarze pojawiły się w wielu portalach i gazetach.

Danuta Martyniuk ma już jednak dość tego, co się stało.

Jestem zmęczona szumem wokół mojej rodziny - stwierdziła w "SE".

fot. Facebook.com/Akcent Polska, Danuta Martyniuk, Instagram

Obserwuj nas na Obserwuje nas na Google NewsGoogle News

Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!

Reklama

Komentarze opinie

Podziel się swoją opinią

Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.

Najnowsze rolki



Reklama
Reklama
Najnowsze wiadomości