57-letni Sławomir K., podejrzany o spowodowanie wypadku, w którym zginął poseł Łukasz Litewka, złożył zażalenie na decyzję prokuratury o odebraniu mu prawa jazdy. W poniedziałek 16 czerwca Sąd Rejonowy w Dąbrowie Górniczej rozpatrzył wniosek i podtrzymał zatrzymanie uprawnień. Postanowienie jest prawomocne.
23 kwietnia w Dąbrowie Górniczej Mitsubishi prowadzone przez 57-letniego Sławomira K. uderzyło w jadącego rowerem posła Łukasza Litewkę. Polityk zginął z powodu rozległego krwotoku. Kierowca opuścił areszt po wpłaceniu kaucji, a jego prawo jazdy zostało zatrzymane przez prokuraturę. Badania wykazały, że był trzeźwy i nie używał telefonu w chwili wypadku. Przyczyna tragedii nadal pozostaje oficjalnie nieustalona — śledztwo ma zakończyć się jesienią 2026 roku.
Pełnomocnik Sławomira K. przed posiedzeniem sądu przekonywał, że naruszenie zasad ruchu drogowego miało charakter nieumyślny i że nie ma podstaw do pozbawienia jego klienta prawa jazdy na etapie trwającego śledztwa. Wskazał też na zasadę domniemania niewinności i małe prawdopodobieństwo, że sąd w prawomocnym wyroku wyda zakaz prowadzenia pojazdów.
Są ustawowe przesłanki do stosowania, do orzekania takim postanowieniem, od jakiego się odwołujemy. W ocenie obrony nie zostały one spełnione i brak jest podstaw do zatrzymania prawa jazdy na tym etapie – przekazał aplikant adwokacki Maksymilian Alwaeli, pełnomocnik podejrzanego, cytowany przez "Fakt".
Rozprawa odbyła się za zamkniętymi drzwiami. Sławomir K. nie pojawił się w sądzie. Sąd Rejonowy w Dąbrowie Górniczej oddalił zażalenie i podtrzymał zatrzymanie prawa jazdy. Postanowienie jest prawomocne.
Przed ogłoszeniem orzeczenia reporterce "Faktu" udało się porozmawiać z bliskimi Łukasza Litewki. Ojciec posła, Zdzisław Litewka, zaznaczył, że oddanie kierowcy prawa jazdy byłoby złym sygnałem ze strony systemu sprawiedliwości.
Gdyby oddali mu teraz prawo jazdy to tak naprawdę świadczyłoby to o tym, jaki jest tutaj stosunek wymiaru sprawiedliwości – powiedział w rozmowie z "Faktem".
Emocjonalnie zareagowała też Natalia Bacławska, partnerka zmarłego posła, która powiedziała wprost, że samo wyobrażenie o 57-latku z prawem jazdy wywołuje w niej lęk.
Nie chciałabym żyć w kraju, w którym osoby, które zabijają inne osoby, nie są w stanie w ogóle wytłumaczyć, dlaczego składają kilkukrotnie zeznania, które są za każdym razem inne, wsiadają za kółko. Nie wyobrażam sobie takiej sytuacji. Biorąc pod uwagę, że ta osoba mieszka nieopodal, bałabym się wyjść z psem, że zasłabnie, zemdleje, wyleje mu się kawa na spodnie albo pomyśli, że to ptak – stwierdziła.
Prawo jazdy Sławomira K. pozostaje zatrzymane. Śledztwo trwa. Pełna rekonstrukcja wypadku ma być gotowa jesienią 2026 roku.

Łukasz Litewka, fot. Instagram

Łukasz Litewka, fot. Instagram

Łukasz Litewka, fot. Pawel Wodzynski/East News

Grób Łukasza Litewki, fot. Wojciech Olkusnik/East News
Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Komentarze