Reklama

Małgorzata Kożuchowska została napadnięta

07/03/2024 22:32

Aktorka przyznała, że w przeszłości przeżyła koszmar. Została zaatakowana przez mężczyzn, którzy chcieli wciągnąć ją do samochodu. Nie wiadomo co by się stało, gdyby nie przejeżdżający obok kierowca. Małgorzata Kożuchowska nie może otrząsnąć się z traumatycznych przeżyć do dziś.

Aktorkę, podobnie jak wiele innych osób, poruszyła informacja o śmierci 25-letniej Lisy. Młoda Białorusinka została zgwałcona w centrum Warszawy przez 23-letniego mieszkańca stolicy Doriana S. Lekarze nie zdołali uratować jej życia - po kilku dniach kobieta zmarła.

Małgorzata Kożuchowska została napadnięta

Małgorzata Kożuchowska opisała własne, traumatyczne zdarzenie ze swojej przeszłości. Ujawniła, że została zaatakowana przez dwóch mężczyzn. Na szczęście w ostatniej chwili została uratowana przez przejeżdżającego obok kierowcę.

Lata temu. Byłam jeszcze wtedy studentką. W drodze powrotnej z uczelni do domu zostałam napadnięta przez dwóch mężczyzn, którzy próbowali wciągnąć mnie do samochodu. Broniłam się. Nie mogłam krzyczeć, bo zasłonili mi usta. Po chwili szamotaniny puścili mnie i uciekli… W uliczkę, na której się to działo wjechał samochód i to on ich wystraszył. Zatrzymał się przy mnie i odwiózł bezpiecznie do domu. To, że pojawił się w tym momencie, w tym miejscu uratowało mi życie - napisała na Instagramie.

Reklama

ZOBACZ: Małgorzata Kożuchowska: Byłam na lekach, spuchnięta, przytyłam

Przerażające wydarzenie pozostawiło u aktorki traumę. Złe wspomnienia stale wracają do niej we snach.

Jeszcze wiele lat później prześladował mnie sen, w którym grozi mi niebezpieczeństwo i wiem że muszę krzyczeć; próbuję, ale nie mogę wydobyć głosu. Czasem się udawało i budziłam się z krzykiem. On był wyzwalający. Był ratunkiem. Minęło tyle lat i wciąż wokół nas jest przemoc, gwałt, napaści. Musimy reagować! Nawet jeśli sytuacja jest niejednoznaczna, ale intuicja podpowiada, że coś tu jest nie tak. Lepiej się pomylić i przeprosić niż żałować do końca życia, że nie zareagowałam/em. Strach paraliżuje, pozbawia ofiary głosu! Bądźmy ich głosem! Reagujmy! Ja tym, którzy lata temu nie zostawili mnie na pustej ciemnej ulicy zawdzięczam życie. Dziękuję - zakończyła swój wpis.

Reklama

fot. KAPiF

Obserwuj nas na Obserwuje nas na Google NewsGoogle News

Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!

Reklama

Komentarze opinie

Podziel się swoją opinią

Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.

Najnowsze rolki



Reklama
Reklama
Najnowsze wiadomości