Piotr "Łatwogang" Hancke zapowiadał odpoczynek od internetu. Wytrzymał dwa tygodnie. Z oddziału onkologicznego wróciła Maja, a razem z nią marzenie o muzyce i TikToku. Streamer nie mógł przejść obok tego obojętnie.
Pod koniec maja Łatwogang nagrał pożegnalny film i zapowiedział przerwę. Zebrał ponad 280 milionów złotych dla dzieci chorych na raka, przejechał rowerem 700 kilometrów z Zakopanego do Gdańska, zaapelował do prezydenta Nawrockiego o refundację leku na dystrofię mięśniową Duchenne'a. I przyznał, że to wszystko go przerasta. Potrzebował ciszy.
Cisza trwała niecałe dwa tygodnie. Bo Piotr, jak się okazuje, nawet podczas przerwy odwiedzał małych pacjentów w szpitalach. I na jednym z takich oddziałów poznał Maję.
Na Instagramie pojawił się nowy film. Hancke zaczął rozbrajająco, jak powiedział w nagraniu na Instagramie.
Witam was bardzo serdecznie na mojej przerwie w przerwie. Co tutaj się dzieje? Miała być przerwa. Więc widzimy się dlatego, że jakiś czas temu poznałem dziewczynkę Maję. I powiedziała mi ona, że jej marzeniem byłoby nagrać wspólną piosenkę. Dlatego tak też zrobiliśmy i nagraliśmy wspólną piosenkę, która wychodzi dziś o północy, ale to nie koniec.
SPRAWDŹ: Łatwogang ZREZYGNOWAŁ z wynagrodzenia: ZRZEKAM SIĘ WSZYSTKICH PIENIĘDZY
Maja, która leczy się na oddziale onkologicznym, marzy nie tylko o muzyce. Chce być tiktokerką. Łatwogang postanowił pomóc jej spełnić i to marzenie. Ogłosił, że jeśli konto dziewczynki na TikToku dobije do miliona obserwujących, sam podejmie się wyjątkowo wymagającego wyzwania fizycznego: przebiegnięcia 24 maratonów w ciągu 24 kolejnych dni.
Internet zareagował natychmiast. Pod ogłoszeniem posypały się komentarze, że Hancke nie potrafi odpoczywać, ale nikt nie ma mu tego za złe. Bo kiedy marzenie dziewczynki z onkologii czeka na spełnienie, przerwa od internetu może trochę poczekać.

Łatwogang, fot. Instagram
Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Komentarze